jakiś czas temu oglądnąłem J.Edgara Clinta
ogólnie film niezły, świetna gra aktorska DiCaprio (jak zwykle zresztą), jednak film mnie nie powalił, spodziewałem się czegoś bardziej hmm mrocznego, jakieś tajemnicy (w życiorysie Hoovera dość dużo jest niejasności), jakiegoś pojedynku aktorów...
niestety dość dużą część filmu zajmuje relacja Hoovera z jego współpracownikiem (chłopakiem, partnerem?) i film był trochę taki nudnawy, generalnie warto oglądnąć ze względu na wspomnianego już DiCaprio, oglądnąć i zapomnieć

oglądnąłem też "Bronsona" z Tomem Hardym, zajebisty film, polecam każdemu, świetna gra Hardego (Bane w jego wykonaniu może tak samo epicki jak Joker Ledgera), film oparty na faktach czyli to co lubię, kurwa naprawdę epicki!
This post was edited by SleepNowInThe Fire on Mar 1 2012 03:53am