Madrycki dziennik As publikuje dzisiaj zdjęcie, które ma udowodnić, że pierwszy gol Barcelony z Athletikiem padł ze spalonego. Do tego momentu wszystko jest w porządku, jednak forma, w jakiej to przedstawia jest mocno dyskusyjna.
Na 18 stronie dziennika As załączone jest zdjęcie z pozycją spaloną Alvesa. Problem w tym, że wycięty zostaje ostatni piłkarz Athletiku będący najbliżej bramkarza
Z kolei Marca stara się udowodnić pozycję spaloną załączając fotografię, pokazującą moment, w którym Dani Alves wychodzi do podania Xaviego. Chociaż z murawy Camp Nou znikają pasy zieleni… to jednak na zdjęciu Marki wciąż mamy 4 piłkarzy Athletiku, a nie 3, jak w Asie.
Dziennik As przeprosił już na swojej stronie internetowej za, jak to określa, „błąd w grafice”.

