Ja po drodze do domu kupię se paczkę czipsów, sześciopak piwka i mam wyjebane na wszystkich i wszystko aż do około godziny 21 kiedy polecę po kolejne piwka do sklepu. Nie jem obiadów bo nie ma czasu do stracenia, wolę grać w gierki.
I to się szanuje drogi kolego! Prawdziwy gracz a nie pizda w rurkach!