d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Rużne śmieszne śmieszności > Temat Oficjalny.
Prev14174184194204211229Next
Closed New Topic New Poll
Member
Posts: 22,705
Joined: Mar 2 2011
Gold: 27.00
Nov 16 2013 10:22am
Quote (2007 @ 16 Nov 2013 18:18)
[B]Pewnego razu w ubogiej rodzinie przyszedł na świat chłopczyk.
Wszyscy niezmiernie się radowali, bo to było pierwsze dziecko ]

:baby:


Ej no za dlugie, dostaje ataku padaczki przy próbie przeczytania :blink:
Member
Posts: 7,837
Joined: May 8 2010
Gold: 1,015.37
Nov 16 2013 10:23am
Quote (2007 @ 16 Nov 2013 17:18)
Pewnego razu w ubogiej rodzinie przyszedł na świat chłopczyk.
Wszyscy niezmiernie się radowali, bo to było pierwsze dziecko
płci męskiej w rodzinie. Jednak po pierwszych chwilach radości przyszło
zaskoczenie, które przerodziło się w smutek:
maleństwo miało śrubkę w pępku. Wśród domowników zapanowało rozdrażnienie i
niepokój.
Wszyscy zgodzili się, że o tej przypadłości nikomu nie powiedzą, a najmłodsze dziecię będzie wychowywane, jakby wkręt w
ciele nie był niczym nadzwyczajnym. Mijały miesiące.
Malec rósł zdrowo i poza kawałkiem miedzi w brzuchu nie było w jego rozwoju nic
niepokojącego. Lecz tajemniczego mankamentu nie dało się trzymać w ukryciu w nieskończoność.
W końcu nadszedł dzień, w którym chłopiec przybiegł do domu bliski histerii.
Okazało się, że widział tego dnia pępki innych ludzi. Były różnorakie: płytkie,
głębokie, niektóre wypchnięte ale w żadnym nie tkwiła śrubka.
Nie pomogły żadne starania, chłopak zamknął się w sobie i nie chciał z nikim rozmawiać.
Rodzice i siostry martwiły się czy nie ma zamiaru się zabić. Kiedy chłopak doszedł do siebie
oznajmił, że z powodu krzywdy, jaką mu zrobili nigdy więcej nie będzie rozmawiał
z rodziną. Sam postanowił dowiedzieć się więcej o swojej osobliwości. Popadł w
obsesję: dniami i nocami studiował atlasy anatomii, chadzał do specjalistów patologów, odwiedzał zielarzy i
energoterapeutów. Kiedy nie przyniosło to rezultatu, spróbował zbadać rzecz z drugiej strony: zajął się studiowaniem robotyki i
materiałoznawstwa. Skutek był ten sam. Równolegle w rodzinnym archiwum szukał wzmianki, która mogłaby go doprowadzić do
rozwiązania swej tajemnicy. Bez powodzenia. Tymczasem jego rodzice już umarli a i jego siostry zaczęły schodzić z tego świata.
A on ciągle trwał w swoim postanowieniu. Pewnego dnia otrzymał telegram
zawiadamiający, że jego najmłodsza siostra kona i chciałaby na łożu śmierci wyznać mu to, co może wyjaśnić obecność śrubki w
jego pępku. Zawahał się przez chwilę, ale postanowił
wysłuchać opowieści siostry. Zastał ją ledwie oddychającą. Przywitawszy się
chłodno usiadł u wezgłowia. Konająca wyznała:
"Niewiele pamiętam z twoich narodzin i nie wiem czy to, co usłyszysz będzie
miało jakieś znaczenie ale posłuchaj. W nocy po twoim narodzeniu zbudził mnie brzęk tłuczonej szyby.
Ktoś wrzucił do środka zawiniątko. Ojciec myślał, że śpimy.
Ale ja widziałam, jak podnosi tobołek i rozwija go powoli. Nie widziałam dokładnie, co wyciągnął. Pamiętam, że poszedł
do pokoju, w którym spałeś. Później wrócił, zwinął węzełek z powrotem i po cichu
zdjął kratką z wentylacji. Zawiniątko umieścił
w kominie wentylacyjnym. Bałam się kiedykolwiek tam zaglądać. Nie wiem czy wydarzenie ma związek z tobą ale nie umarłabym
spokojnie nie mówiąc ci o tym".
Zmarła nazajutrz.
Człowiek ze śrubką z bijącym sercem odszukał swój stary dom. Okazało się, że ludzie, którzy tam mieszkają są niezwykle
uprzejmi i pozwolili mu wejść do środka nie każąc długo się tłumaczyć. Nogi
drżały mu, gdy wchodził na taboret. Ręce dygotały, gdy zdejmował kratkę. Długą chwilę wodził ślepą ręką po zakamarkach przewodu.
Już prawie zrezygnował z poszukiwań, kiedy wymacał kłębek szmat.
Z niejakim trudem wydobył brudny tobołek i wyszedł pospiesznie, nie żegnając się z gospodarzami.
Do mieszkania dotarł spocony i dygocący. Szybko uporał się ze szmatami, w które okazał się być zawinięty nieduży kuferek.
Wieko nie było zamknięte. Za chwilę być może tajemnica życia - tajemnica
nieszczęsnej śrubki w pępku zostanie rozwiązana.
Na dnie skrzyneczki spoczywał niewielkich rozmiarów śrubokręcik.
Mężczyzna wyciągnął go wilgotnymi dłońmi i przyłożył do śrubki.
Drgnęła. Wykręcał ją ostrożnie. Kiedy wykręcił do końca... odpadły mu pośladki.


:baby:


czytam kawał zycia
Member
Posts: 19,599
Joined: Oct 4 2007
Gold: 20.07
Nov 16 2013 10:25am
Quote (nerok @ Nov 16 2013 06:22pm)
Ej no za dlugie, dostaje ataku padaczki przy próbie przeczytania  :blink:


W takim razie nieco krótszy dowcip specjalnie dla Ciebie. Mam nadzieję, że będzie równie zabawny. Proszę:

anemik w szpitalu: siostroooo, pajak...
siostra nic.
siostrooo, pajak...
siostra: no i co z tego i tak nic panu nie zrobi!!!
ale to bydle gdzies mnie ciagnie...


-_-

Quote (Bewsztyk_tatarski123 @ Nov 16 2013 06:23pm)
czytam kawał zycia




This post was edited by 2007 on Nov 16 2013 10:25am
Member
Posts: 43,621
Joined: Nov 1 2006
Gold: 5,000.38
Nov 16 2013 10:27am
Member
Posts: 4,457
Joined: Dec 20 2010
Gold: 5.00
Nov 16 2013 10:28am
Quote (2007 @ Nov 16 2013 05:18pm)
Pewnego razu w ubogiej rodzinie przyszedł na świat chłopczyk.
Wszyscy niezmiernie się radowali, bo to było pierwsze dziecko
płci męskiej w rodzinie. Jednak po pierwszych chwilach radości przyszło
zaskoczenie, które przerodziło się w smutek:
maleństwo miało śrubkę w pępku. Wśród domowników zapanowało rozdrażnienie i
niepokój.
Wszyscy zgodzili się, że o tej przypadłości nikomu nie powiedzą, a najmłodsze dziecię będzie wychowywane, jakby wkręt w
ciele nie był niczym nadzwyczajnym. Mijały miesiące.
Malec rósł zdrowo i poza kawałkiem miedzi w brzuchu nie było w jego rozwoju nic
niepokojącego. Lecz tajemniczego mankamentu nie dało się trzymać w ukryciu w nieskończoność.
W końcu nadszedł dzień, w którym chłopiec przybiegł do domu bliski histerii.
Okazało się, że widział tego dnia pępki innych ludzi. Były różnorakie: płytkie,
głębokie, niektóre wypchnięte ale w żadnym nie tkwiła śrubka.
Nie pomogły żadne starania, chłopak zamknął się w sobie i nie chciał z nikim rozmawiać.
Rodzice i siostry martwiły się czy nie ma zamiaru się zabić. Kiedy chłopak doszedł do siebie
oznajmił, że z powodu krzywdy, jaką mu zrobili nigdy więcej nie będzie rozmawiał
z rodziną. Sam postanowił dowiedzieć się więcej o swojej osobliwości. Popadł w
obsesję: dniami i nocami studiował atlasy anatomii, chadzał do specjalistów patologów, odwiedzał zielarzy i
energoterapeutów. Kiedy nie przyniosło to rezultatu, spróbował zbadać rzecz z drugiej strony: zajął się studiowaniem robotyki i
materiałoznawstwa. Skutek był ten sam. Równolegle w rodzinnym archiwum szukał wzmianki, która mogłaby go doprowadzić do
rozwiązania swej tajemnicy. Bez powodzenia. Tymczasem jego rodzice już umarli a i jego siostry zaczęły schodzić z tego świata.
A on ciągle trwał w swoim postanowieniu. Pewnego dnia otrzymał telegram
zawiadamiający, że jego najmłodsza siostra kona i chciałaby na łożu śmierci wyznać mu to, co może wyjaśnić obecność śrubki w
jego pępku. Zawahał się przez chwilę, ale postanowił
wysłuchać opowieści siostry. Zastał ją ledwie oddychającą. Przywitawszy się
chłodno usiadł u wezgłowia. Konająca wyznała:
"Niewiele pamiętam z twoich narodzin i nie wiem czy to, co usłyszysz będzie
miało jakieś znaczenie ale posłuchaj. W nocy po twoim narodzeniu zbudził mnie brzęk tłuczonej szyby.
Ktoś wrzucił do środka zawiniątko. Ojciec myślał, że śpimy.
Ale ja widziałam, jak podnosi tobołek i rozwija go powoli. Nie widziałam dokładnie, co wyciągnął. Pamiętam, że poszedł
do pokoju, w którym spałeś. Później wrócił, zwinął węzełek z powrotem i po cichu
zdjął kratką z wentylacji. Zawiniątko umieścił
w kominie wentylacyjnym. Bałam się kiedykolwiek tam zaglądać. Nie wiem czy wydarzenie ma związek z tobą ale nie umarłabym
spokojnie nie mówiąc ci o tym".
Zmarła nazajutrz.
Człowiek ze śrubką z bijącym sercem odszukał swój stary dom. Okazało się, że ludzie, którzy tam mieszkają są niezwykle
uprzejmi i pozwolili mu wejść do środka nie każąc długo się tłumaczyć. Nogi
drżały mu, gdy wchodził na taboret. Ręce dygotały, gdy zdejmował kratkę. Długą chwilę wodził ślepą ręką po zakamarkach przewodu.
Już prawie zrezygnował z poszukiwań, kiedy wymacał kłębek szmat.
Z niejakim trudem wydobył brudny tobołek i wyszedł pospiesznie, nie żegnając się z gospodarzami.
Do mieszkania dotarł spocony i dygocący. Szybko uporał się ze szmatami, w które okazał się być zawinięty nieduży kuferek.
Wieko nie było zamknięte. Za chwilę być może tajemnica życia - tajemnica
nieszczęsnej śrubki w pępku zostanie rozwiązana.
Na dnie skrzyneczki spoczywał niewielkich rozmiarów śrubokręcik.
Mężczyzna wyciągnął go wilgotnymi dłońmi i przyłożył do śrubki.
Drgnęła. Wykręcał ją ostrożnie. Kiedy wykręcił do końca... odpadły mu pośladki.


:baby:


Ale beton. Perma powinienes dostac za stracone na czytaniu minuty zycia
Member
Posts: 7,837
Joined: May 8 2010
Gold: 1,015.37
Nov 16 2013 10:29am
Quote (SimSimSalabim @ 16 Nov 2013 17:27)
http://i.imgur.com/2r93393.jpg


ja jebie ;'DDDDDDDDDD :rofl:
Member
Posts: 21,176
Joined: Mar 2 2007
Gold: 8,081.30
Nov 16 2013 10:57am
Quote (2007 @ 16 Nov 2013 18:18)
Pewnego razu w ubogiej rodzinie przyszedł na świat chłopczyk.
Wszyscy niezmiernie się radowali, bo to było pierwsze dziecko
płci męskiej w rodzinie. Jednak po pierwszych chwilach radości przyszło
zaskoczenie, które przerodziło się w smutek:
maleństwo miało śrubkę w pępku. Wśród domowników zapanowało rozdrażnienie i
niepokój.
Wszyscy zgodzili się, że o tej przypadłości nikomu nie powiedzą, a najmłodsze dziecię będzie wychowywane, jakby wkręt w
ciele nie był niczym nadzwyczajnym. Mijały miesiące.
Malec rósł zdrowo i poza kawałkiem miedzi w brzuchu nie było w jego rozwoju nic
niepokojącego. Lecz tajemniczego mankamentu nie dało się trzymać w ukryciu w nieskończoność.
W końcu nadszedł dzień, w którym chłopiec przybiegł do domu bliski histerii.
Okazało się, że widział tego dnia pępki innych ludzi. Były różnorakie: płytkie,
głębokie, niektóre wypchnięte ale w żadnym nie tkwiła śrubka.
Nie pomogły żadne starania, chłopak zamknął się w sobie i nie chciał z nikim rozmawiać.
Rodzice i siostry martwiły się czy nie ma zamiaru się zabić. Kiedy chłopak doszedł do siebie
oznajmił, że z powodu krzywdy, jaką mu zrobili nigdy więcej nie będzie rozmawiał
z rodziną. Sam postanowił dowiedzieć się więcej o swojej osobliwości. Popadł w
obsesję: dniami i nocami studiował atlasy anatomii, chadzał do specjalistów patologów, odwiedzał zielarzy i
energoterapeutów. Kiedy nie przyniosło to rezultatu, spróbował zbadać rzecz z drugiej strony: zajął się studiowaniem robotyki i
materiałoznawstwa. Skutek był ten sam. Równolegle w rodzinnym archiwum szukał wzmianki, która mogłaby go doprowadzić do
rozwiązania swej tajemnicy. Bez powodzenia. Tymczasem jego rodzice już umarli a i jego siostry zaczęły schodzić z tego świata.
A on ciągle trwał w swoim postanowieniu. Pewnego dnia otrzymał telegram
zawiadamiający, że jego najmłodsza siostra kona i chciałaby na łożu śmierci wyznać mu to, co może wyjaśnić obecność śrubki w
jego pępku. Zawahał się przez chwilę, ale postanowił
wysłuchać opowieści siostry. Zastał ją ledwie oddychającą. Przywitawszy się
chłodno usiadł u wezgłowia. Konająca wyznała:
"Niewiele pamiętam z twoich narodzin i nie wiem czy to, co usłyszysz będzie
miało jakieś znaczenie ale posłuchaj. W nocy po twoim narodzeniu zbudził mnie brzęk tłuczonej szyby.
Ktoś wrzucił do środka zawiniątko. Ojciec myślał, że śpimy.
Ale ja widziałam, jak podnosi tobołek i rozwija go powoli. Nie widziałam dokładnie, co wyciągnął. Pamiętam, że poszedł
do pokoju, w którym spałeś. Później wrócił, zwinął węzełek z powrotem i po cichu
zdjął kratką z wentylacji. Zawiniątko umieścił
w kominie wentylacyjnym. Bałam się kiedykolwiek tam zaglądać. Nie wiem czy wydarzenie ma związek z tobą ale nie umarłabym
spokojnie nie mówiąc ci o tym".
Zmarła nazajutrz.
Człowiek ze śrubką z bijącym sercem odszukał swój stary dom. Okazało się, że ludzie, którzy tam mieszkają są niezwykle
uprzejmi i pozwolili mu wejść do środka nie każąc długo się tłumaczyć. Nogi
drżały mu, gdy wchodził na taboret. Ręce dygotały, gdy zdejmował kratkę. Długą chwilę wodził ślepą ręką po zakamarkach przewodu.
Już prawie zrezygnował z poszukiwań, kiedy wymacał kłębek szmat.
Z niejakim trudem wydobył brudny tobołek i wyszedł pospiesznie, nie żegnając się z gospodarzami.
Do mieszkania dotarł spocony i dygocący. Szybko uporał się ze szmatami, w które okazał się być zawinięty nieduży kuferek.
Wieko nie było zamknięte. Za chwilę być może tajemnica życia - tajemnica
nieszczęsnej śrubki w pępku zostanie rozwiązana.
Na dnie skrzyneczki spoczywał niewielkich rozmiarów śrubokręcik.
Mężczyzna wyciągnął go wilgotnymi dłońmi i przyłożył do śrubki.
Drgnęła. Wykręcał ją ostrożnie. Kiedy wykręcił do końca... odpadły mu pośladki.


:baby:


ale gówno
Member
Posts: 38,390
Joined: Jan 14 2009
Gold: 2,000.00
Nov 16 2013 10:58am
Banned
Posts: 6,461
Joined: Jul 25 2012
Gold: Locked
Warn: 10%
Nov 16 2013 11:00am
Quote (JohnyCage @ Nov 16 2013 06:58pm)
http://i1048.photobucket.com/albums/s371/nazka2002/NowIgetit_50c303_3531375.gif


jaka plaska typka xDDD
Member
Posts: 22,705
Joined: Mar 2 2011
Gold: 27.00
Nov 16 2013 11:42am
Quote (bushlick @ 16 Nov 2013 19:00)
jaka plaska typka xDDD


tosz to skrileks
Go Back To Polska Topic List
Prev14174184194204211229Next
Closed New Topic New Poll