Quote (Rave_PL @ 16 May 2015 18:58)
Pierwsza dwunastka w życiu ukończona. Pierwszy raz pobieglem >10 (a i 10 nie biegalem wcale tak duzo) i padam na ryj, ale jestem zadowolony. Ostatni bieg w moich decathlonowych Kalenji za 70 zl, niestety nie nadaja sie juz na bieganie dluzsze niz 5 km bo zaraz na stopie robi mi sie odcisk, takze w ten mily sposob pozegnalem stare buty. W miedzyczasie bylem w sklepiebiegacza po jakis nowy obuw, ostatecznie stanelo na Nike Pegasus - wybral mi je koles w sklepie, ale kuzyn reczyl za niego bo wiekszosci ludziom z AWF tam buty dobiera wiec raczej lipy by mi nie wcisnal, niestety do odbioru dopiero we wtorek. Co do 12 to czasy w moim stylu, czyli srednio-slabe, ale biegalo sie fajnie. Pierwsza szostka po ulicach, potem piątka na stadionie i ostatni km juz slimaczym tempem do domu.
Ja biegam w pegasusach i jestem bardzo zadowolony, but idealny do klepania kilometrów, biegam w nich też w jakiś zawodach, cóż nie będę sobie kupował startówek bo dla mnie jako amatora to strata kasy. W jakim kolorze kupujesz pegasuski?:>
Gratulacje dystansu, zwiększaj sobie tygodniowo delikatnie kilometraż i będziesz niedługo cisnął półmaratony.

Edit:
Quote (Mexter @ 14 May 2015 13:45)
dla profesjonalisty liczy sie skutecznosc, dobra bieznia za pare kafli ma regulowany kat pochylenia ze mozesz zapierdalac po gorke jak po schodach a poza tym wyswietla wszystkie statystyki i podtrztymuje stala predkosc biegu, - biegniesz za wolno spierdolisz sie do tylu, tez lubie pobiegac na zewnatrz ale trenuje codziennie pare godzin i bieganie traktuje jako rodzaj odstresowania i odejscia od rutyny, popierdalac w terenie to zbyt duza wyprawa a tak biore bidon i juz biegne
Bieżnia fajna sprawa, ale tylko w przypadku gdy warunki atmosferyczne nie pozwalają na wykonanie odpowiedniego akcentu. Zawsze możesz znaleźć sobie jakąś niewielka pętle niedaleko domu, nie będzie to jakaś duża wyprawa, a już lepiej klepać np. kilometrową pętle niż w taki ciepły dzień jak dziś - śmigać na bieżni w piwnicy. Ja mam akurat przy domu pętle 1200m, dookoła kanału, jak nie chce mi się robić wyprawy biegowej to trzaskam kilometry przy domu.
This post was edited by b0b3k on May 16 2015 12:02pm