Quote (Latwiak @ 11 Feb 2012 12:43)
dziwi mnie podejscie ludzi, ktorzy uzywaja telefonu jako takiej zabawki, ktora zawsze musi byc najlepsza, najnowsza i aktualna
Jakby ludzie nie chcieli zabawek to by ich nie produkowali, a super banalne telefony, które się ładuje raz na miesiąc...
Prawda jest taka, że ludzie lubią zabawki, dodatki, bajery...
Poza tym jak patrzę na swoje życie przed posiadaniem smartfonu a po, to muszę stwierdzić, że bardzo mi posiadanie owego pomaga.
Poczynając od głupich rozkładów jazdy (sprawdzam sobie w ciepłym cafe o której mam powrotny, wychodzę w odpowiednim momencie i wiem ile mam czasu żeby złapać kolejny po odprowadzeniu Młodej).
Jadę sobie na wycieczkę do kompletnie obcego miasta, mogę szybko i sprawnie sprawdzić powyższe + łatwo nawigować się nim.
Kalendarz i kontakty synchronizowane z kompem - koniec zabawy w przeklepywanie 2 razy tego samego...
Wyjazd na wczasy i można spokojnie puścić przelew, sprawdzić pocztę, etc, etc...
A co do tematu jaką sieć, to faktycznie toyo ma rację z wypisywaniem do kogo dzwonimy. Bo wydaje nam się, że nasze życie towarzyskie jest super i mega dzwonimy... a jak potem się podsumuje, to się okazuje, że poza naszym kręgiem najbliższym mamy jakieś 10-20 minut połączeń...
Wiązanie się w abo nigdy nie ma sensu, biorąc nawet z wolnej ręki telefon za 1.2k (kwota celowa!), to na 2 lata mamy po 50zł/mc, do tego rozmowy/pakiety/usługi za 20-30zł, daje nam ca. 80zł/mc i wracając... czy za te 80zł (zazwyczaj abo po 79zł) dostaniemy podobną/lepszą ofertę w abo?
Mi wyszło, że nie, pakiety rozmów w sieci, do Młodej, pakiet netu 500MB, duperele to właśnie te 20-30zł/mc, a w żadnym abo za 79zł nie znalazłem z takimi warunkami telefonu, który kupiłem za ~1.1k. Nawet dziś nie idzie kupić go... a to daje do myślenia...