Bumpuje.
Odnośnie BGŻ:
"60 złotych, czyli o ponad 30 proc. mniej niż podana wcześniej cena maksymalna - tyle wynosi ostateczna cena emisyjna za akcje BGŻ w ofercie publicznej. Zadowoleni mogą być inwestorzy, którzy zaryzykowali i złożyli zapis, jednak minister skarbu ma o czym myśleć.
Jednocześnie z ceną emisyjną, zredukowaną też ilość akcji sprzedawaną przez Skarb Państwa. Zamiast ponad 16 mln akcji, do inwestorów trafi 5,25 mln, z czego 1.560.000 walorów obejmą inwestorzy indywidualni.
Podane wartości pokazują, że minister nie znalazł chętnych pośród funduszy na akcje BGŻ po cenie 90 złotych. W zgodnej opinii analityków cena ta była wygórowana i nie odzwierciedlała bieżącej wartości banku.
Sądzić należy, że Minister Skarbu, Aleksander Grad uznał, że zamiast sprzedawać akcje "na siłę" po minimalnej cenie lepiej sprzedać tylko niewielki pakiet, tak by umożliwić debiut banku BGŻ na giełdzie i wyjść "z twarzą" z nieudanej oferty, natomiast resztę akcji sprzedać po osiągnięciu przez BGŻ satysfakcjonującej wyceny na GPW.
- Poczekamy na moment, kiedy Rabobank w BGŻ zrealizuje swoje cele i jestem przekonany, że na tych pozostałych 25 proc. będziemy mogli nieźle zarobić - skomentował Aleksander Grad.
Debiut BGŻ na giełdzie zaplanowany jest na 27 maja."
źródło:
http://www.pierwotny.pl/emisje/bgz/akcje-bgz-po-60-zlotych-minister-nie-ma-powodow-do-zadowolenia.html