Z niezweryfikowanych, aczkolwiek uporczywie powielanych w przestrzeni komunikacji elektronicznej doniesień wynika, iż użytkownik posługujący się identyfikatorem
miał rzekomo dokonać definitywnego i nieodwracalnego aktu opuszczenia doczesnej sfery bytowej, skutkującego przeniesieniem jego osoby do rzeczywistości określanej potocznie mianem tamtego świata.
Zdarzenie to wedle relacji nieposiadających waloru urzędowego potwierdzenia miało charakteryzować się nagłością oraz całkowitym ustaniem aktywności wskazanego podmiotu w kanałach komunikacyjnych, w szczególności poprzez zaprzestanie publikacji treści, reakcji oraz wszelkich przejawów cyfrowej obecności. W konsekwencji powyższego można odnieść wrażenie, iż doszło do symbolicznego wygaśnięcia jego uczestnictwa w obrocie informacyjnym, co przez niektórych obserwatorów zostało zinterpretowane jako trwałe rozłączenie z infrastrukturą świata żywych użytkowników.
Jednocześnie, działając z należytą starannością interpretacyjną oraz przy zachowaniu zasady proporcjonalności w ocenie faktów, należy doprecyzować, iż rzeczone ulotenie się na tamten świat nie stanowiło w istocie zdarzenia o charakterze eschatologicznym ani biologicznie ostatecznym.
W świetle końcowych ustaleń faktycznych, przedmiotowy podmiot ulotnił się bowiem wyłącznie do świata pozbawionego dostępu do sieci teleinformatycznej, co w praktyce oznacza, iż nie dokonał on terminowego uregulowania zobowiązania abonamentowego z tytułu świadczenia usług dostępu do internetu.