Między moim przystąpieniu do zakonu a między moim nawróceniem na Mariawityzm
Dlaczego jakąkolwiek kobieta miałaby przystępować do zakonu, w religiach wymyślonych w dzikich czasach, wg których kobieta warta jest mniej więcej dwie krowy?
Jeszcze rozumiem faceta, że proboszcz to jest ktoś na wsi i może sobie też panny sprowadzać na plebanię i robić imprezy (byle ministrantów nie ruszał). Samemu znam księdza co kupuje luksusowe ciuchy, drogie wina, jada w drogich restauracjach itp, ale zakonnica?
Dobrowolnie zostać największym popychadłem?
This post was edited by Ironfister on Jan 29 2025 03:54am