Bycie grubym nie jest zero jedynkowe. Dla jednego gruby zaczyna się od 70kilo, dla innego od 120 itp.
Poza tym to jednoznacznie negatywne określenie. Zwłaszcza dla kobiet.
Rudy czy łysy nie jest jednoznacznie negatywne.
To jest bardziej jakbyś nazwał kogoś "kurduplem/karłem" albo no nie wiem: "głupim tępym gościem".
A co jak facet ma kompleks na punkcie braku włosów? Oceniasz przez pryzmat własnych kompleksów, zupełnie pozbawiony empatii.