Quote (cauchy @ 23 Nov 2010 16:48)
The Mistbornhttp://www.fantasybooknews.com/files/2010/05/mistborn.jpg
Ogolne wrazenie:
Plusy:- duza ilosc akcji
- w koncu kurwa jakis system magii ktory nie tyle ze "istnieje" (jak np w painted manie, zadnego wytlumaczenia nie ma dlaczego runy dzialaja na demony, poprostu tak jest i juz) to jest dokladnie opisane i to sie wszystko trzyma kupy
- niezle poryta glowna bohaterka (no i wkoncu glownym protagonista jest kobita, tylko prosze mi nie wyskakiwac z tpm, bo leesha jest raczej poboczna niz glowna), nie pamietam kiedy ostatni raz czytalem epic fantasy w ktorym glownym bohaterem byla kobieta
- dluga
- brak zbednych opisow ktore tak naprawde nic nie wnosza do historii swiata (patrz Sword of Truth, Wheel of Time za czasow Jordana, etc.)
Minusy:- dluga, czasami sie ciagnie
- brak "epickosci" fabuly jak np u tolkiena czy martina
- czyta sie zdecydowanie za szybko

- niektorzy bohaterowie poboczni wkurwiaja (tak jak np jadrir mnie wkurwial, albo khalan)
ogolnie bym powiedzial tak:
nie jest to zajebistosc martina, ale jest na polce z brettem, weeksem i tego typu fantasy-action, czyta sie fajnie.
Cala saga Elizabeth Haydon - tam kobitka jest glowna bohaterka, co prawda w praktyce rownorzednymi bohaterami sa jeszcze 2 inne osoby, ale ona chyba i tak wiedzie prym.
Teraz jest modna niejaka Trudi Canavan, jej "dziel" nie czytalem, ale wsrod "znawcow" fantasy nie zbiera zbyt rewelacyjnych ocen. Wydaje mi sie, ze u niej glowna bohaterka jest kobitka.