Quote (zYwi3c @ Nov 27 2010 07:06pm)
Foxer zagral to co mogl ... wiedzial ze w macro game nie ma szans z zergiem ( a tym bardziej z NesTea ) wiec cisnal bardzo szybkie pushe ... w ostatniej grze troche zjebal, za bardzo chcial wygrac po 2 przegranych grach ...
A Morrow przeszedl z terrana na zerga zaraz po tym jak pierwsze GSL zostalo wygrane przez zerga... ( tak samo jak TLO zreszta ) :>
Jezeli terran bylby taki imba to by wygrywal wszystko, a jak narazie wygral MLG ( Jinro - gdzie jego przeciwnik gral z dupy ) i teraz Dreamhacka Winter - no ale Mana mogl zagrac duzo lepiej ;<
Pewnie gdyby Tarson przeszedl dalej to moze by sie dostla do finalu, ale HuK zrobil swoja "zagrywke" z The Hukshipem i Tarson odpadl ; o
Jak to nie ma szans w macro z zergiem? To jak doszedl do finalu? Same all iny gral?
Co do tlo to on wrocil do zerga;]
Terranowi blizz moze dac pare buffow i nadal nie bedzie wygrywal wszystkiego, za duzo wymiataczy cisnie pozostalymi rasami.
Dziwne jest, ze osoby z wc3 przebijaja sie tylko terranami. Jakis noname z wc3 (naama) bije mane ktory w jedynke cisnal najlepszych poza kor.
Na pvt sie nie znam ale widac, ze trzeba dostosowywac sie do terka. Zagrac szybciej expa i zajac 2 gazy. Naama mial opracowany build z containem bardzo trudny do obrony.
W zvt najbardziej boli thor bo eliminuje harass mutaliskami, nie ma jak wyjmowac pojedynczych jednostek. No i kochanego lurkera zabrali zlodzieje ;cc