TROSKLIWA KOLEŻANKA
Za oknem opady stulecia, deszcz pada pod górę, żeby do pracy dojechać lepiej wziąć kajak, a porządku na ulicach pilnuje Marynarka Wojenna, a nie policja. Siedzimy w biurze, czekając na spóźniającego się kolegę. Wreszcie się pojawia, spóźniony niemal godzinę, ociekający wodą jak wodnik Szuwarek. Humor ma tak paskudny, że Gargamel przy nim to Miss Universe. Ochlapuje się z wody, na widok czego koleżanka wielce inteligentnie pyta:
- Zmokłeś po drodze?
Na co otrzymuje błyskotliwą i ciętą odpowiedź:
- Nie ku*wa, do basenu wpadłem!