Przedwczoraj bralem udzial w Biegu Powstania Warszawskiego.
bardzo fajnie zorganizowany event. opaski na ramionach, odspiewanie hymnu, salutujacy powstancy na trybunach - byl klimat
sama trasa ta sama co rok temu. calkiem fajne - z dlugimi prostymi ale byl tez dosc spory podbieg gdzie ludzie puchli
nie lubie jak sa 2 petle bo prowadzacy musza sie przeciskac przez tlum gdy pod koniec trasy zaczynaja dublowac najwolniejszych
jak la mnie znowu za slabo oznaczone odleglosci - no ale to juz sobie na tel sprawdzalem. trasa wg endomondo wyszla mi 80 metrow dluzsza. ciekawe czy az tak szeroko bralem zakrety czy po prostu blad pomiarowy. dzieki temu na endomondo mam 2x sekund krotszy czas niz w oficjalnych wynikach
udalo mi sien awet zrobic zyciowke ale dla wiekszosci z tego tematu to smieszny wynik wiec nawet nie podaje

jeszcze tylko byla lipa bo napoje rozdawali z jednego malego namiociku gdzie naraz stloczyly sie setki ludzi. wszyscy spoceni oczywko i pchali sie na siebie jak zwierzeta, super uczucie. do tego ci co wydawali napoje ciagle krzyczeli ze tylko po jednym na glowe zeby zachowywac sie fair i nie brac wiecej, w koncu tlum naparl i im tam staranowali barierki... na orlenach czy run warsaw nigdy nie ma z tym problemów