Dzieci podbiegają do swojego ojca z pytaniem:
- Tato, możemy sprzedać Twoje butelki po piwie i wódce, żeby mieć na chleb?
- Oczywiście... I widzicie dzieci, co Wy byście jadły, gdyby nie ja?
Dwaj funkcjonariusze widzą pijanego faceta, który tapla się w kałuży. Podchodzą do niego, próbują go wyciągnąć.
On na to:
- Nie! Ratujcie najpierw kobiety i dzieci!
Na śląsku idzie pijany chłop przez cmentarz i nagle widzi coś takiego żółtego.
- Coś Ty jest? - pyta.
- Jo jest mara.
- A czemuś Ty jest tako żółto?
- A bo jo umarła na żółtaczka.
- A... Ida dalej.
Idzie dalej i widzi coś takiego czerwonego.
- Coś Ty jest? - pyta.
- Jo jest mara.
- A czemuś Ty jest tako czerwono?
- A bo jo umarła na czerwonka.
- A... Ida dalej.
Idzie dalej i nagle widzi taką niebieską marę.
- Huhu, huhu... A na coś Ty umarła?
A mara mówi:
- Obywatelu, poproszę wasz dowód osobisty!
Hrabina wchodzi wieczorem do pokoju Jana.
- Janie, zdejmij moją bluzkę... Dobrze.
- Teraz zdejmij moje buty.... bardzo dobrze.
- Teraz zdejmij moją spódnicę i pończochy.
- Teraz biustonosz....
- Wspaniale. I pamiętaj: nigdy więcej nie zakładaj moich rzeczy!
Dwie zakonnice przy ruchliwej szosie chcą się załapać na okazję, ale jakoś nie mają szczęścia. Po jakimś jednak czasie zatrzymuje się z piskiem opon luksusowy kabriolet,a za kierownicą elegancka, młoda panienka. Śmielsza z zakonnic rozpoczyna z właścicielką bryki dialog:
- Przepraszam, skąd pani ma taki piękny samochód?
- Za dupę.
- A to piękne futro?
- Za dupę.
Milcząca dotychczas siostra nie wytrzymała i wtrąciła:
- Popatrz, popatrz. A proboszcz daje nam tylko obrazki.
Przychodzi baba do lekarza z taczką na plecach i margaryną, a lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Margaret Tacher.
Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza, a ten krzyczy:
- Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz!
- Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem.
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem
celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!
Dyrektor do sekretarki:
- O czym pani teraz myśli, pani Sylwio?
- O tym samym co pan, panie dyrektorze.
- Och, świntuszka z pani!
Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz?
- Piję z zięciem!!
Rozmawia dwóch kolegów.
Po chwili jeden mówi:
-Byłem wczoraj w kościele.
-Tak i jak tam było?
-Bez sensu - wszyscy się zrzucają, jeden pije!
Dwaj męzczyżni rozmawiają:
-Na co umarła twoja teściowa?
-Zatruła się grzybami.
-To dlaczego miała wszystkie zęby powybijane?
-Bo jebana żreć nie chciała!!!
Pewnej nocy złodziej włamuje się do pustego mieszkania. Szpera po ciemku,
przerzuca rzeczy w komody szukając pieniędzy aż tu nagle słyszy:
- Jezus cię widzi...
Zapala światło rozgląda się po pokoju. Nikogo nie ma. Dalej przerzuca
rzeczy.
- Jezus cię widzi...
"Co u licha!!" - rozgląda się dokładniej a tu papuga w klatce.
- Te papuga to ty mówiłaś?
- Ja
- A jak masz na imię?
- Nepumenozenia - Nepu... co? Głupie imię jak dla papugi.
- Jezus tez głupie jak dla rotwailera.
This post was edited by [GuMiS] on Oct 14 2009 09:12pm