d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Bieganie > Temat Oficjalny.
Prev1356357358359360469Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 9,853
Joined: Aug 5 2009
Gold: 3,704.84
Jun 14 2014 04:07pm
Brawo Robert, dobry wynik! No i nie odpuściłeś ;)
Ale tak nawiasem mówiąc, to ja bym rozgraniczył biegi amatorskie od tych dla zawodowców. No przyjechał gość na co dzień biegający 2000m z przeszkodami i ścigaj się z nim. Jasna sprawa, że musiał wygrać. Wiadomo dlaczego Szost odpuścił start :P
Były strefy startowe? Dużo osób poza swoimi strefami? :lol:


Quote (Bieniol @ Jun 14 2014 08:11am)
Ja mówiłem o tych wszystkich gore i Shield, że jak się naleje do środka to później już słabo jest. Dlatego nawet na zimę te Kanadie brałem bez gore-texu.

Paweł, fakt ostatnio nie biegam prawie wcale. Czasem jakiś krótszy lub dłuższy bieg. Ostatni bieg to było doprowadzenie kolegi na metę Ultramaratonu, wyszło jakieś 20 km. Słabo u mnie z czasem w ciągu ostatnich kilku miesięcy, z motywacją również. Miałem sobie wrócić od czerwca, ale ubiłem kolano bardzo mocno ostatnio i nic z tego. Teraz jeszcze szykuje mi się pewnie jakaś operacja/zabieg na usunięcie żylaków :/, ale nie wiem jeszcze kiedy, myślę że jakoś lipiec/sierpień. Ostatnio kupiłem nowy rower więc coś tam sobie pokręcę kilometrów czasem, ale też marnie. Mam nadzieję, że znajdę więcej czasu na bieganie. Czekam też w sumie aż mój pies będzie miał rok, bo wtedy z nim będę śmigał. Raz już próbowałem i fajnie się biega.

Paweł gdzie dokładnie czujesz ból na piszczelach ? U mnie to się objawiało mniej więcej 10cm. powyżej kostki od wewnętrznej strony piszczela. Poczytaj sobie o suchym igłowaniu, ja to miałem robione i było ok. Kiedyś czytałem, że Justyna Kowalczyk  też miała problemy z piszczelami i tak się wyleczyła.

Cały czas myślę o dalszej diagnostyce i leczeniu. Obecnie chodzę do Carolina Medical Center, wydałem dużo kasy i wydaje się, że nadal nie widzą co mi dolega. Najgorsze jest to, że oni mnie ''leczą'', ale obawiam się, że ja jestem i byłem leczony teżwcześniej na coś, z czym się nie zgłosiłem i co mi nie przeszkadza. No bo zawsze coś się znajdzie, co nie jest idealne. Zostałem skierowany teraz na badania funkcjonalne. Jestem zapisany na środę, mam duże wątpliwości czy iść czy nie, czy nie warto się jeszcze skonsultować gdzieś indziej - ortopeda twierdzi, że noga jest ok, a na usg usłyszałem, że na podstawie rtg+usg jest przebudowa kości sugerująca złamanie zmęczeniowe kości piszczeli. Ortopeda po tej diagnozie stwierdził, że rtg jest ok (na rtg jest wyraźny odczyn okostnowy, który ortopeda widzi) i złamania nie ma.
To igłowanie robi fizjoterapeuta, na razie usłyszałem, że typowa rehabilitacja jest w moim przypadku niewskazana.
Aaa, no i noga nie boli, ale ja po prostu ''czuję'' to miejsce. We wrześniu bolało, teraz bardziej ''czuję'' że coś jest nie tak. No i obecnie, jak nie biegałem, to jest ok.Ale podczas usg palpacyjnie to miejsce jest tkliwe.
Member
Posts: 30,566
Joined: Nov 1 2006
Gold: Locked
Warn: 10%
Jun 17 2014 12:39pm
8km 37m04s, tempo 4m38s km, 3m urwałem życiówki, nie wiem jak to się stało.
Member
Posts: 5,372
Joined: Jun 15 2007
Gold: 15.00
Warn: 10%
Jun 17 2014 03:12pm
Wczoraj ślimacza piątka zrobiona. Po kontuzji juz ani śladu, jak widać nie było tak tragicznie z tym skręceniem.
No i strasznie sie biega na mega kacu.

Quote (Henio17 @ Jun 14 2014 10:07pm)
Jasna sprawa, że musiał wygrać.lol: 


Przeciez nie o wygrana chodzi! :~)

Quote (b0b3k @ Jun 14 2014 01:09pm)
Wróciłem z biegu VII Bieg Ursynowa, życiówka zrobiona.
http://i62.tinypic.com/32zp6k0.png 19:12 msc 189.
Pierwszy kilometr zbyt szybko 3:30, wiedziałem że nie jestem w stanie utrzymać tego tempa, cóż nie biegam tak szybko na treningach, nie robię interwałów i treningów tempowych. Dobra, wracając do biegu, wiedziałem że ma biec kolega mojej mamy z pracy, miał lecieć na ~19:15, prześcignąłem go na 1km, później przez pewien czas go nie widziałem, dopiero na 3km zauważyłem go, biegliśmy równo ale po chwili zaczął przyspieszać, więc mówię sobie że nie mogę odpuścić, doścignąłem go i biegliśmy równo. Później od 4km kolega zaczął zwalniać, mi też już brakowało sił, walczyłem z samym sobą, wiedziałem że to leży w głowie. Na finiszu docisnąłem i takim sposobem zrobiłem życiówkę.
Międzyczasy jakie miałęm to 3:31, 3:52, 3:55, 3:56. 3:44
Został pobity dzisiaj rekord trasy który należał do Henia Szost 13:59 a dzisiaj PARSZCZYŃSKI Łukasz (2) ustanowił 13:51


fajowsko, gz ziom!
Member
Posts: 30,566
Joined: Nov 1 2006
Gold: Locked
Warn: 10%
Jun 23 2014 02:24pm
Pierwsze 10km w życiu zrobiłem, tempo 4m48s/km, z bratem biegłem, kryzys był na odcinku 5-7km, bo jak zawróciliśmy zaczęło srogo wiać w mordę.Ogólnie jestem zadowolony, fajno się z kimś biega, chociaż przyznam, że na pierwszej połowie dystansu byłem bardziej rozmowny.
Member
Posts: 19,437
Joined: Sep 4 2005
Gold: 1.00
Jun 24 2014 02:24am
Quote (Rafalek @ 23 Jun 2014 22:24)
Pierwsze 10km w życiu zrobiłem, tempo 4m48s/km, z bratem biegłem, kryzys był na odcinku 5-7km, bo jak zawróciliśmy zaczęło srogo wiać w mordę.Ogólnie jestem zadowolony, fajno się z kimś biega, chociaż przyznam, że na pierwszej połowie dystansu byłem bardziej rozmowny.


:) Jak się z kimś biegnie to szybciej te kilometry wchodzą. Gratulacje, ja wczoraj 7km w tempie 4:45.
Member
Posts: 5,372
Joined: Jun 15 2007
Gold: 15.00
Warn: 10%
Jun 25 2014 08:55am
Drugi raz w "karierze" pobiegłem 5 km < 30 min.
Dodatkowo najszybszy 1 km dzisiaj - 5:14.
Member
Posts: 46,443
Joined: Oct 6 2007
Gold: 2,864.40
Jun 25 2014 09:47am
Robię kolejne podejście, bo ostatnio trochę pobolewało to kolano. Dzisiaj sprint na pociąg i było ok. Pójdę się jeszcze przebiec bardziej spokojnie, jakieś 3x 60s czy coś.
Member
Posts: 12,749
Joined: Apr 4 2006
Gold: 0.00
Jun 25 2014 09:51am
Quote (b0b3k @ Jun 13 2014 09:34pm)
Gratulacje :D


Co niedziela dłuższe wybiegania, zazwyczaj nie biegałem więcej niż dystans półmaratonu, tydzień albo dwa przed maratonem poleciałem 30km. Ja w tamtym okresie biegałem około 140-150km miesięcznie. Wg. tej tabeli danielsa, maraton powinienem przebiec w ~3h 20min, nie sprawdziło się to, przebiegłem maraton w 3h43, po 30km miałem kryzys, zwolniłem i walczyłem z sobą żeby się nie zatrzymać, chociaż wiedziałem że jak się zatrzymam to będzie ciężko dobiec, więc truchtałem ludzie mnie prześcigali, generalnie marne uczucie no ale nie zatrzymałem się. Poniżej zobacz na moje międzyczasy. Generalnie nie byłem zbyt dobrze przygotowany do maratonu, zbyt mały kilometraż, mało zróżnicowanych treningów.

Odcinek 5 km
0 - 5 km
w czasie :
0:25:19
w tempie :
5:04 min/km

Odcinek 5 km
5 - 10 km
w czasie :
0:24:11
w tempie :
4:50 min/km

Odcinek 5 km
10 - 15 km
w czasie :
0:24:35
w tempie :
4:55 min/km

Odcinek 5 km
15 - 20 km
w czasie :
0:24:40
w tempie :
4:56 min/km

Odcinek 1 km
20 - 21 km
w czasie :
0:05:37
w tempie :
5:37 min/km

Odcinek 4 km
21 - 25 km
w czasie :
0:19:38
w tempie :
4:54 min/km

Odcinek 5 km
25 - 30 km
w czasie :
0:26:46
w tempie :
5:21 min/km

Odcinek 5 km
30 - 35 km
w czasie :
0:29:17
w tempie :
5:51 min/km

Odcinek 5 km
35 - 40 km
w czasie :
0:31:05
w tempie :
6:13 min/km

Edit:
A wracając do butów, kupiłem Nike lunarglide SHIELD, na dzisiejszą pogodę buty jak ulał nie musiałem omijać kałuż, buty nie przemakają, są przeznaczone na wczesną wiosnę, jesień, zimę. Super, bo zawsze chciałem mieć buty do latania w zimę, no ale niestety będę musiał kupić kolejną parę do biegania na teraz czyli na lato.


a jak z jedzeniem piciem na tych wybieganiach? i jak na maratonie? czytałem, że najlepiej co 10 km się nawadniać i wżerać coś.

Dziś zrobiłem półmaraton bez zatrzymania choćby na sekundkę (na przejściu dla pieszych itd.) i powiem, że trochę mnie to zasmuciło, bo ostatni rekord 1h 46min zrobiłem i nie byłem jakoś strasznie zmęczony, a tym razem 1h 50min biegnąc non stop i po zatrzymaniu padłem na gębę (nie nawadniałem się/nie jadłem nic w trakcie biegu). Stąd mam następujące pytanie: Ile daje jedzenie/picie w trakcie takiego maratonu? Czy Twoim zdaniem uzupełniając płyny byłbym w stanie spokojnie pyknąć 30 km za jednym razem bez zatrzymania? Wiem, że maraton to głównie głowa, ale mięśniowo dziś odczułem połówkę i jak sobie pomyślałem po przybiegnięciu, że miałbym teraz zawrócić i pobiec w drugą stronę to na tę chwilę wydawało mi się to trochę niewykonalne.

e: dodam, że starałem się trzymać maratońskie tempo wg tabeli Danielsa (w moim przypadku 5:12) i każdy km robiłem pomiędzy 5:10 a 5:19

This post was edited by tomek0602 on Jun 25 2014 09:52am
Member
Posts: 19,437
Joined: Sep 4 2005
Gold: 1.00
Jun 26 2014 05:49am
Quote (tomek0602 @ 25 Jun 2014 17:51)
a jak z jedzeniem piciem na tych wybieganiach? i jak na maratonie? czytałem, że najlepiej co 10 km się nawadniać i wżerać coś.

Dziś zrobiłem półmaraton bez zatrzymania choćby na sekundkę (na przejściu dla pieszych itd.) i powiem, że trochę mnie to zasmuciło, bo ostatni rekord 1h 46min zrobiłem i nie byłem jakoś strasznie zmęczony, a tym razem 1h 50min biegnąc non stop i po zatrzymaniu padłem na gębę (nie nawadniałem się/nie jadłem nic w trakcie biegu). Stąd mam następujące pytanie: Ile daje jedzenie/picie w trakcie takiego maratonu? Czy Twoim zdaniem uzupełniając płyny byłbym w stanie spokojnie pyknąć 30 km za jednym razem bez zatrzymania? Wiem, że maraton to głównie głowa, ale mięśniowo dziś odczułem połówkę i jak sobie pomyślałem po przybiegnięciu, że miałbym teraz zawrócić i pobiec w drugą stronę to na tę chwilę wydawało mi się to trochę niewykonalne.

e: dodam, że starałem się trzymać maratońskie tempo wg tabeli Danielsa (w moim przypadku 5:12) i każdy km robiłem pomiędzy 5:10 a 5:19


No na maratonie to co każdy punkt tak do 30km jadłem banana i piłem troszkę wody/izotoników. Wolałem uzupełniać węglowodany regularnie, jedząc w małych ilościach ale regularnie.

Szczerze to ja na wybieganiach do maratonu, jak robiłem około 22km to nie brałem nic do picia. Na półmaraton nie pijam nic, nawet nie mam ochoty się napić, chociaż na tegorocznym półmaratonie podleciałem do chłopaczka i zapytałem czy izotonik, miał wodę to nie brałem.

Niie wiem czy to ma jakiś wpływ, najlepiej jak sam zweryfikujesz, na pewno musisz nastawić się psychicznie na długi bieg, stąd też nie można lekceważyć długich niedzielnych wybiegań.
Ja sam jak wcześniej wspominałem nie przygotowywałem się należycie do maratonu, niedzielne wybiegania w moim przypadku były maks do 22km, a tak na prawdę maraton zaczyna się od 30km, (u mnie kryzys właśnie też się od tego km zaczął).
Głowa głową, ale bez fundamentu mierzonych w przebiegniętych km nic nie zbudujemy.
Biegaj dużo, skupiaj się na różnych akcentach i będzie dobrze. :) Chociaż sam tego nie robię, gdyż chcę czerpać jak najwięcej wolności z biegania i po prostu biegać a nie wykonywać konkretne treningi. :) ale już o tym mówiłem.

Dzisiejsze wybieganie:

Zapomniana trasa, już od 3miesięcy tam nie biegałem. :) Miło się biegło, temperatura przyjemna, brak słońca generalnie na plus.

Miłego dnia na biegowo!

This post was edited by b0b3k on Jun 26 2014 05:50am
Member
Posts: 30,566
Joined: Nov 1 2006
Gold: Locked
Warn: 10%
Jun 26 2014 07:31am
Quote (b0b3k @ Jun 26 2014 01:49pm)
No na maratonie to co każdy punkt tak do 30km jadłem banana i piłem troszkę wody/izotoników. Wolałem uzupełniać węglowodany regularnie, jedząc w małych ilościach ale regularnie.

Szczerze to ja na wybieganiach do maratonu, jak robiłem około 22km to nie brałem nic do picia. Na półmaraton nie pijam nic, nawet nie mam ochoty się napić, chociaż na tegorocznym półmaratonie podleciałem do chłopaczka i zapytałem czy izotonik, miał wodę to nie brałem.

Niie wiem czy to ma jakiś wpływ, najlepiej jak sam zweryfikujesz, na pewno musisz nastawić się psychicznie na długi bieg, stąd też nie można lekceważyć długich niedzielnych wybiegań.
Ja sam jak wcześniej wspominałem nie przygotowywałem się należycie do maratonu, niedzielne wybiegania w moim przypadku były maks do 22km, a tak na prawdę maraton zaczyna się od 30km, (u mnie kryzys właśnie też się od tego km zaczął).
Głowa głową, ale bez fundamentu mierzonych w przebiegniętych km nic nie zbudujemy.
Biegaj dużo, skupiaj się na różnych akcentach i będzie dobrze. :) Chociaż sam tego nie robię, gdyż chcę czerpać jak najwięcej wolności z biegania i po prostu biegać a nie wykonywać konkretne treningi. :) ale już o tym mówiłem.

Dzisiejsze wybieganie:
http://i61.tinypic tem.com/11vmbf7.png
Zapomniana trasa, już od 3miesięcy tam nie biegałem. :) Miło się biegło, temperatura przyjemna, brak słońca generalnie na plus.

Miłego dnia na biegowo!


Fajne tempo na taki dystans.Ja wczoraj zrobiłem 6km 4:30, ciężko było nie ukrywam, bo 13.5km/h to jeszcze nie mój poziom, ale będzie lepiej, muszę sobie pulsometr kupic koniecznie.
Go Back To Polska Topic List
Prev1356357358359360469Next
Add Reply New Topic New Poll