Brawo Robert, dobry wynik! No i nie odpuściłeś

Ale tak nawiasem mówiąc, to ja bym rozgraniczył biegi amatorskie od tych dla zawodowców. No przyjechał gość na co dzień biegający 2000m z przeszkodami i ścigaj się z nim. Jasna sprawa, że musiał wygrać. Wiadomo dlaczego Szost odpuścił start
Były strefy startowe? Dużo osób poza swoimi strefami?
Quote (Bieniol @ Jun 14 2014 08:11am)
Ja mówiłem o tych wszystkich gore i Shield, że jak się naleje do środka to później już słabo jest. Dlatego nawet na zimę te Kanadie brałem bez gore-texu.
Paweł, fakt ostatnio nie biegam prawie wcale. Czasem jakiś krótszy lub dłuższy bieg. Ostatni bieg to było doprowadzenie kolegi na metę Ultramaratonu, wyszło jakieś 20 km. Słabo u mnie z czasem w ciągu ostatnich kilku miesięcy, z motywacją również. Miałem sobie wrócić od czerwca, ale ubiłem kolano bardzo mocno ostatnio i nic z tego. Teraz jeszcze szykuje mi się pewnie jakaś operacja/zabieg na usunięcie żylaków :/, ale nie wiem jeszcze kiedy, myślę że jakoś lipiec/sierpień. Ostatnio kupiłem nowy rower więc coś tam sobie pokręcę kilometrów czasem, ale też marnie. Mam nadzieję, że znajdę więcej czasu na bieganie. Czekam też w sumie aż mój pies będzie miał rok, bo wtedy z nim będę śmigał. Raz już próbowałem i fajnie się biega.
Paweł gdzie dokładnie czujesz ból na piszczelach ? U mnie to się objawiało mniej więcej 10cm. powyżej kostki od wewnętrznej strony piszczela. Poczytaj sobie o suchym igłowaniu, ja to miałem robione i było ok. Kiedyś czytałem, że Justyna Kowalczyk też miała problemy z piszczelami i tak się wyleczyła.
Cały czas myślę o dalszej diagnostyce i leczeniu. Obecnie chodzę do Carolina Medical Center, wydałem dużo kasy i wydaje się, że
nadal nie widzą co mi dolega. Najgorsze jest to, że oni mnie ''leczą'', ale obawiam się, że ja jestem i byłem leczony teżwcześniej na coś, z czym się nie zgłosiłem i co mi nie przeszkadza. No bo zawsze coś się znajdzie, co nie jest idealne. Zostałem skierowany teraz na badania funkcjonalne. Jestem zapisany na środę, mam duże wątpliwości czy iść czy nie, czy nie warto się jeszcze skonsultować gdzieś indziej - ortopeda twierdzi, że noga jest ok, a na usg usłyszałem, że na podstawie rtg+usg jest przebudowa kości sugerująca złamanie zmęczeniowe kości piszczeli. Ortopeda po tej diagnozie stwierdził, że rtg jest ok (na rtg jest wyraźny odczyn okostnowy, który ortopeda widzi) i złamania nie ma.
To igłowanie robi fizjoterapeuta, na razie usłyszałem, że typowa rehabilitacja jest w moim przypadku niewskazana.
Aaa, no i noga nie boli, ale ja po prostu ''czuję'' to miejsce. We wrześniu bolało, teraz bardziej ''czuję'' że coś jest nie tak. No i obecnie, jak nie biegałem, to jest ok.Ale podczas usg palpacyjnie to miejsce jest tkliwe.