"- FIVB chce systemu powtórek, lecz globalnego, a nie tylko na jeden turniej. Nad takim pracujemy - mówi prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski.
- To jest mój zawód, któremu poświęcam się w stu procentach. Nie potrafię zaakceptować faktu, że jeden błąd arbitrów może zmienić wszystko. Uważam, że należy do siatkówki wprowadzić nowe technologie, które pomogą rozstrzygać sporne sytuacje – mówił w trakcie turnieju finałowego Ligi Światowej selekcjoner Italii Mauro Berruto, który był zażenowany pomyłkami rozjemców.
Włoch był za to pod wrażeniem powtórek przygotowanych przez telewizję Polsat, które rozstrzygały niemal wszystkie wątpliwości. Kamery wielokrotnie potwierdzały, że choć w Gdańsku pracowali najlepsi sędziowie świata, to jednak mylili się na potęgę. – Gratuluję polskiej telewizji, bo na jej powtórkach nie ma litości dla ludzkiego oka. Chciałbym, żeby wykorzystywano je do pomocy sędziom – dodawał Berruto. Okazuje się, że jest szansa, by taką technologię wprowadzić na stałe do siatkówki. Wszystko dzięki uporowi Polaków.
Pomysł popierają szefowie PZPS oraz PlusLigi. – Rozmawiałem z władzami FIVB, które są zainteresowane naszym projektem. Dostałem jasny przekaz: stwórzcie system, który będzie mógł być wykorzystywany na całym świecie, a nie tylko tam, gdzie są rozstawione kamery telewizyjne – opowiada prezes Przedpełski."