Quote (cOr @ Apr 23 2014 08:37am)
tak wlasnie przebiegalem przez maratonczykow, wlaczylem sie do ruchu i po skosie zmienilem pas
kloca sie wlasnie o to wyprzedzanie, albo ze im ktos zabiegnie droge. ostatnio dwoch typow sie wyzywalo od kurew bo jeden drugiemu zabiegl... skonczylo sie na "znajde cie na mecie chuju"
ja tam staram sie ustepowac ale ludzie biegajacy z wozkami jakos szczegolnie mnie nie wzruszaja. skoro tak wszystkich "lykaja" to ustawili sie w zlej strefie. do tego co to ma byc ze wszyscy maja spieprzac im z drogi bo on ma w wozku dzieciaka, ktory nawet nie wie co sie dzieje. co innego ludzie, ktorzy jada na tym "leżącym rowerku" ale oni powinni miec albo wczesniejszy start albo troche inna trase
jesli chodzi o kontuzje to hmmm, aktualnie nic mnie nie boli ale wedlug zalozen lekarzy zaraz powinno mi wszystko wrocic, chyba ze zaczne biegac tylko po miekkim

No ja chciałem pobiec na 10km podczas Orlenu, żeby zobaczyć od środka jak taki bieg wygląda. Zacząłem jakoś niefortunnie, bo chyba z kims bark w bark się zderzyłem, by po chwili jakąś dziewczynę przed sobą lekko podciąć

Myślałem, że kiepsko ze mną

Ale później bez problemów i z ''przepraszam'' łokciami innych traktowałem.
Ogólnie z wózkiem jest taki problem, że oni nie ''podejdą'' bardzo blisko do wyprzedzanej osoby, tylko muszą jeszcze trochę mieć miejsca.
Jak masz zaraz złapać kontuzję, to może jednak biegaj po miękkim

OStatnio rekomendowano mi bieganie metodą Galloway'a i chyba po wyleczeniu kontuzji zacznę tym sposobem, no i ofc po miękkim.
Ktoś startuje w jakimś biegu w najbliższym czasie?