Quote (SleepNowInThe Fire @ Feb 14 2013 12:32am)
hmm meczu nie widziałem, ale po tym co piszą na weszło to Real jechał po Manu jak po łysej kobyle
no i tradycyjnie zajechali Karika jak dziką świnie

Z ciekawosci przeczytalem i mam dobra beka. Tylko popcornu brakowalo.
Quote
Nie ma drugiej dyscypliny, żadnego sportu drużynowego, w którym drużyna lepsza w każdym calu – przez pełne dziewięćdziesiąt minut i w absolutnie każdym aspekcie „rzemiosła” nie była w stanie rozstrzygnąć takiego spotkania. Zdobyć o punkt, o bramkę więcej niż słabszy przeciwnik. Jedno z najważniejszych pytań, jakie stawialiśmy sobie dziś od początku, brzmiało: czy ścisły top ligi hiszpańskiej - Real - pokaże wyższość nad angielską czołówką? Nad najlepszą drużyną na Wyspach. I co? W grze oczywiście pokazał, ale czy cokolwiek tym zyskał? Czy jest dzięki temu w lepszej pozycji przed rewanżem? Nie bardzo.
Real atakował z maksymalną odwagą, bez kalkulacji. Co kilkadziesiąt sekund sunęła jedna akcja za drugą
Ciągle za trzech pracował Van Persie, na linii fantastyczne zawody - dziesięć na dziesięć - rozgrywał De Gea, ale to właściwie wszystko, co o grze ofensywnej przyjezdnych można powiedzieć dobrego. Mieli swoje 60 sekund między 70. a 71. minutą. Nic więcej.
W kazdym razie mysle, ze United awansuja. Zagrali 2 wazne mecze w 3 dni. Kilku zawodnikow sie spalilo. Rafael szczegolnie. Na OT prawdopodobnie zagraja na swoim normalnym poziomie. Kagawa i Rooney slabiej nie wypadna. Licze na powrot do formy Vidica i Naniego, ktorego bardzo brakuje. Ferguson w lidze przed 2 meczem prawdopodobnie wystawic rezerwowy sklad. Rvp mogl sam wygrac ten mecz i licze, ze w ofensywie zagra na swoim normalnym poziomie.
Real to nie Barca, Ronaldo jesli chce cos wygrywac to powinien wrocic na OT. United z CR nie mialby problemow z wyeliminowaniem Realu.
This post was edited by kefir on Feb 13 2013 11:56pm