To może ja, może ja! W lidze tragiczna wiosna i słaba, rotowana jesień. Berg wyszedł na butnego buraka, ale niestety mało który trener potrafi zachować fason w obliczu porażek. Piłkarze grali bez ambicji i/albo bez polotu, w sytuacji w której Duda jest bez formy, a Sa nie cieszy się zaufaniem Łysego, to ta drużyna nie jest żadnym Realem czy innym Bayernem polskiej ligi.
Lech to też żadne ajwaj, ale wygrał na wyjeździe najważniejszy mecz, a przez całą wiosnę potwierdzał, że bardziej zasługuje na tytuł.
Nie jest mi specjalnie żal LM, bo nawet po jakichś transferach nie wierzę, że wyglądaliby tak dobrze, jak rok temu. Lechowi pozostaje życzyć, żeby w końcu przestali kompromitować Polskę na arenie międzynarodowej i dotarli co najmniej do IV rundy eliminacyjnej.
Szczęść Boże i Grzegorz Braun z Wami.
P.S. Mimo wszystko, dzięki tegorocznym występom Legii w eliminacjach LM i Lidze Europy pozostanie sporo fajnych i mocnych wspomnień, ale chyba ceną była zbyt duża buta na rodzimym podwórku. Do roboty dziewczyny! Najważniejsze, że Polonia nie awansowała wyżej
This post was edited by RoGH on Jun 5 2015 07:56am