Quote (Lander @ Oct 12 2012 08:09pm)
Różne gusta są, ale imo w SN i lostach akurat 1 sezony były bestest
powaznie? pierwszy raz sie spotykam z taka opinia.
losty: na poczatku taki mini-robinson crusoe. dziela sie na jakies ekipy a) zostaje na plazy

ide do strumyka. dopiero pozniej [drugi sezon ++] sie rozkreca wszystko z "obcymi", dharma, jakimis podrozami w czasie i tymi cudami.
supernatural: na poczatku 1 odcinek = 1 sprawa, 1 zabity potwor, z ktorym mecza sie caly odcinek. glowny watek w ogole nie poruszany. dopiero pozniej sie oporowo rozkreca: sam pijacy krew, anioly, itp.