Apropo najnowszych doniesien Marki:
"- Witam wszystkich, dziękuję za pojawienie się na tym wystąpieniu. Przy powadze tego wydarzenia złamałem swoją zasadę o braku pojawiania się w życiu codziennym. Podane informacje są całkowicie fałszywe. We wtorek nie było żadnego ultimatum względem trenera ani nic podobnego. Mieliśmy spotkanie kapitanów, dyrektora i mnie w sprawie premii za trwający sezon. Spotkanie było takie, jak poprzednie, w cudownym klimacie i przy pełnej odpowiedzialności zaprezentowanej przez kapitanów - powiedział na Santiago Bernabéu prezes Florentino Pérez.
- To nie jest prawda. Ani zawartość artykułu, ani podawane kwoty premii. Ja mam wielki szacunek do prasy. Przyjmuję krytykę nawet nieobiektywną czy taką, którą uważam za nieobiektywną. Pokazałem w życiu zdolność do radzenia sobie z tym, jak różne informacje rządzą tym klubem. Wytrzymuję nieskończone oskarżenia osób, które chcą kontrolować życie tego klubu. Jednak trzeba szanować pewne granice etyczne.
- Do nikogo z nas nie zadzwoniono, żeby potwierdzić wersję czy zebrać jakieś informacje. To bardzo poważna sprawa. Rozumiem, że ktoś ma za cel czyjeś odejście, trenera czy prezesa, ale odwoływanie się do kłamstwa, żeby zdestabilizować drużynę i klub, żeby osiągnąć cel, nie wydaje mi się etyczne. Działo się tak wiele razy, dzisiaj zrobiono to ostatni raz. Chcę jasno przekazać, że to zwykłe kłamstwo. Chcę wykorzystać to krótkie wystąpienie, żeby przypomnieć o jedności socios i kibiców, które uczyniło z nas najlepszy klub świata. Tylko my jesteśmy tymi, którzy decydują o przyszłości tego klubu."