usiadlem se wczoraj pograc w wowa, patrze mam maga na 90 lvlu
szkoda ze zapomnialem pojsc spac...
http://i.imgur.com/CxrFMd5.jpgwnioski: minelo juz pare ladnych miesiecy, a gra jest zbugowana jak przy launchu, w talador i spiresach napotkalem wiecej bugow niz na jakims privie, milion relogow by akceptowanie questa przestalo mnie teleportowac pod mape, ticket o nieskonczone bonus objectivy, gdzie wszystkie zadania wypelnilem. no kurwa mac
pierwszy raz patrzylem na to co sie dzieje, bo jak levelowalem rogala to i tak byl to dzien launcha wiec za duzo osob bylo. Lore wciagnelo mnie tak, ze jak wstane to skoncze sobie nagrand. Gdybym mial heirloomy, to bym mial 100 przed spires pewnie jeszce,,,