Pewnie ktoś już wrzucał w tym temacie, ale dopiero co udało mi się dopaść to wydawnictwo. Przyznam, że po Wormwood i wcześniejszym Rom 5:12 nie spodziewałem się, że nagrają jeszcze coś, co tak bardzo będzie przypominało ich wcześniejsze dokonania. Oczywiście to nie to samo co Panzer Division, jest sporo elektronicznych wstawek, Mortuus zdaje się nie wyrabiać przy takim tempie, a i tak skaczę z radości jak popierdolony. Jeśli długograj będzie utrzymany w podobnym klimacie, to osobiście będę w pełni usatysfakcjonowany.