Quote (pawlosek @ 21 Aug 2011 01:41)
Trochę sobie tu przeczysz.
nie rozumiem w jaki sposób. szperając w różnych szafkach tę szufladę po prostu pomijam, bo nie słyszałem jeszcze porządnej załogi grającej ten napierdol - te wszystkie Originy, nowe Kanibal Korpsy, Dying Fetusy, Sufoccationy (nowe), Morticiany i tak dalej i tym pododobne do mnie zwyczajnie nie trafiają, odbieram je jako jednakową papkę oraz tandetę i im nie ufam. takie Cryptopsy na przykład - najpierw cisnęli dla szpanu sto czterdzieści riffów na numer, a skończyli w gotycko/core'owym rynsztoku, przeistaczając się w rip-off Nightwish wymieszany z Killswitch Engage czy innym Bullet for my valentine.