d2jsp
Log InRegister
d2jsp Forums > Off-Topic > International > Polska > Bieganie > Temat Oficjalny.
Prev1313314315316317471Next
Add Reply New Topic New Poll
Member
Posts: 19,115
Joined: Apr 27 2007
Gold: 15,461.01
Mar 2 2014 05:00am
Słaba pogoda, ale idę zaraz truchtać. Planuję 10 min truchtu, 2 min marszu, tak z godzinkę :)
Generalnie muszę wydloność zwiększyć, bo ostatnio na basenie 25m pod wodą nie mogłem zrobić:<
Member
Posts: 5,372
Joined: Jun 15 2007
Gold: 15.00
Warn: 10%
Mar 2 2014 05:04am
Quote (LoQ @ Mar 2 2014 11:00am)
Słaba pogoda, ale idę zaraz truchtać. Planuję 10 min truchtu, 2 min marszu, tak z godzinkę :)
Generalnie muszę wydloność zwiększyć, bo ostatnio na basenie 25m pod wodą nie mogłem zrobić:<


jak slaba? u mnie sloneczko i kolo 12 stopni :)
Member
Posts: 19,115
Joined: Apr 27 2007
Gold: 15,461.01
Mar 2 2014 07:16am
Quote (Over_You @ Mar 2 2014 12:04pm)
jak slaba? u mnie sloneczko i kolo 12 stopni :)


wcześniej były chmury, ale jak wyszedłem to wyszło słońce :)
Member
Posts: 1,754
Joined: May 23 2010
Gold: 3,000.01
Mar 2 2014 01:18pm
Od jakis 2 tygodni ja zaczalem biegac, miedzy innymi dzieki corowi ktory zachecil mnie pokazuja swoja kolekcje medali z biegow :) Dzis chcialem zrobic po raz pierwszy 5k ciaglym biegiem (kiedys niby zrobilem 5k tez, ale bylo tam sporo zatrzymywania sie i chodzenia) - trase sobie wyznaczylem na google, zrobic koleczko dookola studia Harry'ego Potter'a ale niestety zgubilem sie lol. Wyszlo lacznie 7.51km zamiast planowanych 5km. Chyba pora zainwestowac w jakis ubrania do biegania, bo jak narazie sobie w biedackiej bluzie z kapturem biegam, padal desz i sie cala nasaczyla woda.

Member
Posts: 19,437
Joined: Sep 4 2005
Gold: 1.00
Mar 2 2014 02:16pm
Ja dzisiaj 6 z hakiem, miała być dyszka, ale jakoś tak wyszło, ból piszczeli od początku towarzyszył. Średnie tempo około 4:46
Member
Posts: 4,297
Joined: Dec 12 2005
Gold: 0.00
Mar 2 2014 02:41pm
Quote (b0b3k @ Mar 2 2014 09:16pm)
Ja dzisiaj 6 z hakiem, miała być dyszka, ale jakoś tak wyszło, ból piszczeli od początku towarzyszył. Średnie tempo około 4:46


U mnie dziś prawie 13km, chciałem więcej ale niestety inni nie bardzo podzielali moje chęci. Musiałem z nimi wracać jednak, bo z tego miejsca gdzie biegaliśmy nie ma w niedziele żadnego połączenia do Rzeszowa :)
Robert co do tego bólu piszczeli, to przed i po bieganiu dobrze porozciągaj łydkę. Dużo to pomaga przy tym bólu, np. te ćwiczenia http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=280&id=4802
Robisz rywalizację na marzec ?

Paweł, jak tam nogi ? Dalej nie dają o sobie zapomnieć, czy może już lepiej coś ?
Member
Posts: 9,853
Joined: Aug 5 2009
Gold: 3,704.84
Mar 2 2014 04:51pm
Quote (Bieniol @ Mar 2 2014 09:41pm)
U mnie dziś prawie 13km, chciałem więcej ale niestety inni nie bardzo podzielali moje chęci. Musiałem z nimi wracać jednak, bo z tego miejsca gdzie biegaliśmy nie ma w niedziele żadnego połączenia do Rzeszowa :)
Robert co do tego bólu piszczeli, to przed i po bieganiu dobrze porozciągaj łydkę. Dużo to pomaga przy tym bólu, np. te ćwiczenia http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=280&id=4802
Robisz rywalizację na marzec ?

Paweł, jak tam nogi ? Dalej nie dają o sobie zapomnieć, czy może już lepiej coś ?

Pobieglem w Polmaratonie Wiazowski i dobieglem do mety :hail: Ogolnie mialem postanowienie, ze tam wystartuje, chocby nie wiem co i doczolgam sie do mety w razie potrzeby. szkoda mi bylo po raz kolejny wpisowego.
Z rana, jak wstalem odezwalo sie shin splints - tym razem na dzien przed nie mrozilem, ani nie masowalem. Wydawalo sie gorzej, niz zazwyczaj. Ale po 30min jakos juz ustapilo. Chcialem zaczac 5:45-6:00min/km. Stanalem tuz przed ludzmi na 2h biegnacymi. Ruszylismy i wszyscy mnie wyprzedzaja i z prawej i z lewej. Pomyslalem - keep calm, nie biegne szybciej, mamy jeszcze duzo dystansu. Zazwyczaj na poczatku biegnie mi sie bardzo luzno i za szybko przez to zaczynam. Nie wytrzymalem, gdy minal mnie gosc silnej postury (czyt. grubasek) z koszulka z textem typu ''wstalem od stolu i przestalem zrec" - ruszylem szybciej. Ogolnie na zawodach biegne za kims, bo mi jest latwiej trzymac tempo i wiem wtedy kiedy ktos trzyma tempo. bieglem bez niedzialajacego prawidlowo pulsometru, czyli na oko. Zajacow zmienialem, bo sie gubili przy napojach (byla woda i herbata, nie bylo izotonikow!). Bieglo mi sie ok, ale w pewnym momencie poczulem ''stara'' kontuzje - odzywa sie pasmo biodrowo-piszczelowe, ale nie przeszkazalo za bardzo. na ok 8km byl zbieg i postanowilem puscic nogi - przyspieszylem z 5:45min/km, stuknelo 5:15. dogonilem jeszcze nowego zajaca, ktorego zmienialem co jakis czas, bo za wolno biegli. Na podbiegu spowrotem bardzo ladnie przyspieszylem. Bieglem wtedy 5:30min/km. Na 12,3km lyknalem zel energetyczny Agisko - bez problemow zoladkowych. od ok 14-15km myslalem, ze prawa lydka jest blisko skurczu i wiedzialem, ze nie moge szarzowac - albo byla blisko skurczu, albo po prostu zaczalem ja odczuwac - po biegu bolaly mnie lydki, czego nigdy wczesniej nie doswiadczylem. Na 17-19km mialem kryzys - bylo mi wszystko jedno, tempo spadlo na 5:38, a myslalem, ze biegne 5:30 i nie za bardzi mialem sily przyspieszyc. Zakonczylem w 1:58:00 netto, nie zgralem danych z Garmina, wiec nawet nie wiem jakie czasy poszczeglonych km byly. Na stronie datasportu jest filmik z polmaratonu w Wiazownej - finiszuje na 3:12:29.
Czuje, ze jutro beda klopoty z chodzeniem :) Raczej rezygnuje ze wzgledu na kontuzje z polmaratonu warszawskiego, bo musze zmniejszyc kilometraz.
Member
Posts: 4,297
Joined: Dec 12 2005
Gold: 0.00
Mar 4 2014 01:29am
Quote (Henio17 @ Mar 2 2014 11:51pm)
Pobieglem w Polmaratonie Wiazowski i dobieglem do mety :hail:  Ogolnie mialem postanowienie, ze tam wystartuje, chocby nie wiem co i doczolgam sie do mety w razie potrzeby. szkoda mi bylo po raz kolejny wpisowego.
Z rana, jak wstalem odezwalo sie shin splints - tym razem na dzien przed nie mrozilem, ani nie masowalem. Wydawalo sie gorzej, niz zazwyczaj. Ale po 30min jakos juz ustapilo. Chcialem zaczac 5:45-6:00min/km. Stanalem tuz przed ludzmi na 2h biegnacymi. Ruszylismy i wszyscy mnie wyprzedzaja i z prawej i z lewej. Pomyslalem - keep calm, nie biegne szybciej, mamy jeszcze duzo dystansu. Zazwyczaj na poczatku biegnie mi sie bardzo luzno i za szybko przez to zaczynam. Nie wytrzymalem, gdy minal mnie gosc silnej postury (czyt. grubasek) z koszulka z textem typu ''wstalem od stolu i przestalem zrec" - ruszylem szybciej. Ogolnie na zawodach biegne za kims, bo mi jest latwiej trzymac tempo i wiem wtedy kiedy ktos trzyma tempo. bieglem bez niedzialajacego prawidlowo pulsometru, czyli na oko. Zajacow zmienialem, bo sie gubili przy napojach (byla woda i herbata, nie bylo izotonikow!). Bieglo mi sie ok, ale w pewnym momencie poczulem ''stara'' kontuzje - odzywa sie pasmo biodrowo-piszczelowe, ale nie przeszkazalo za bardzo. na ok 8km byl zbieg i postanowilem puscic nogi - przyspieszylem z 5:45min/km, stuknelo 5:15. dogonilem jeszcze nowego zajaca, ktorego zmienialem co jakis czas, bo za wolno biegli. Na podbiegu spowrotem bardzo ladnie przyspieszylem. Bieglem wtedy 5:30min/km. Na 12,3km lyknalem zel energetyczny Agisko - bez problemow zoladkowych. od ok 14-15km myslalem, ze prawa lydka jest blisko skurczu i wiedzialem, ze nie moge szarzowac - albo byla blisko skurczu, albo po prostu zaczalem ja odczuwac - po biegu bolaly mnie lydki, czego nigdy wczesniej nie doswiadczylem. Na 17-19km mialem kryzys - bylo mi wszystko jedno, tempo spadlo na 5:38, a myslalem, ze biegne 5:30 i nie za bardzi mialem sily przyspieszyc. Zakonczylem w 1:58:00 netto, nie zgralem danych z Garmina, wiec nawet nie wiem jakie czasy poszczeglonych km byly. Na stronie datasportu jest filmik z polmaratonu w Wiazownej - finiszuje na 3:12:29.
Czuje, ze jutro beda klopoty z chodzeniem :) Raczej rezygnuje ze wzgledu na kontuzje z polmaratonu warszawskiego, bo musze zmniejszyc kilometraz.



Gratulacje ! Bardzo ładny wynik, jak na kogoś tak dręczonego kontuzjami. Jestem pewien, że jakbyś mógł trenować cały czas normalnie bez przeszkód, wynik byłby jeszcze lepszy. Międzyczasy też ładne, prawie wszystko jednym tempem. Nogi bardzo bolały na drugi dzień ? Co do tego żelu Agisko, dobry skubaniec jest ale drogi dosyć :) kiedyś testowałem.
Member
Posts: 19,437
Joined: Sep 4 2005
Gold: 1.00
Mar 4 2014 09:08am
Wczoraj ponad 12km, biegło mi się ciężko, piszczele bolały, wybrałem sobie w sumie trasę z dość sporym podbiegem, zrobiłem tam 3 pętle. Biegąłem po łazienkach, ciemno ale w sumie przyjemna trasa.
Member
Posts: 9,853
Joined: Aug 5 2009
Gold: 3,704.84
Mar 4 2014 05:56pm
Quote (Bieniol @ Mar 4 2014 08:29am)
Gratulacje ! Bardzo ładny wynik, jak na kogoś tak dręczonego kontuzjami. Jestem pewien, że jakbyś mógł trenować cały czas normalnie bez przeszkód, wynik byłby jeszcze lepszy. Międzyczasy też ładne, prawie wszystko jednym tempem. Nogi bardzo bolały na drugi dzień ? Co do tego żelu Agisko, dobry skubaniec jest ale drogi dosyć :) kiedyś testowałem.

nom, nastawienie bylo takie, ze startuje z kontuzja.chcialem po prostu dobiec, moglem dobiec z kontuzja i pauzowac po tym dowolnie dlugo, ale mialem dobiec. z mety ciesze sie dwukrotnie bardziej. jak dla mnie, to na razie najwiekszy ''sukces'' biegowy do tej pory.
pierwszy raz udalo mi sie zastosowac negative split, choc z miedzyczasow wynika, ze pod koniec juz opadalem z sil.apetyt rosnie w miare jedzenia i zaraz po osiagnieciu mety mialem duza ochote na polmaraton warszawski, ale sobie jednak chyba daruje. biegam teraz tylko regularnie 5-10km na treningu (jedynie treningi OWM moga byc dluzsze), z naciskiem na 5-6,5km. Moze sie zdecyduje na polmaraton warszawski, ale decyzja bedzie tuz przed startem. Oprocz Agisko stosowalem AM Sport zele - tez byly ok, ale nawet te Agisko smaczniejsze. Wiecie po co zele sie popija? bo kaza 100ml popic, ja popijalem, bo kazali, ale wcale nie widzialem potrzeby...
Nogi po biegu bolaly, biodra sztywne, nogi ciężkie, pasmo dość szybko przestało. Jutro biegam :) teraz pasma w ogole nie czuje, ale powoli cos czuje ala shin splints...
Quote (b0b3k @ Mar 4 2014 04:08pm)
Wczoraj ponad 12km, biegło mi się ciężko, piszczele bolały, wybrałem sobie w sumie trasę z dość sporym podbiegem, zrobiłem tam 3 pętle. Biegąłem po łazienkach, ciemno ale w sumie przyjemna trasa.

jakos ostatnio narzekasz na te piszczele? ciagle to samo Ci dokucza?

This post was edited by Henio17 on Mar 4 2014 06:16pm
Go Back To Polska Topic List
Prev1313314315316317471Next
Add Reply New Topic New Poll