najlepszy Fafnir byłby jakby prosił o piątkę pod sklepem. jako nieudacznik....wtedy inni czuli by się lepiej :mellow: idz do Monaru drogi kolego...tam Ci pomogą i wyjdziesz na prostą ^_^
Byłem w monarze i zakończyłem terapię, która mi niewiele pomogła tak naprawdę. Ja to bym się musiał zamknąć gdzieś na rok i przestać oszukiwać samego siebie, bo ten problem gdzieś jest, skoro sięgam po jedno i drugie. To już nie jest chyba rekreacja.
Są terapeuci, którzy specjalizują się w zaburzeniach związanych z nadużywaniem substancji psychoaktywnych! Mogą pomóc Ci odkryć prawdziwy powód, dla którego zażywasz narkotyki lub chcesz je zażywać, i nauczyć Cię sposobów radzenia sobie z tymi pokusami! Jeśli chcesz się z tego wyrwać, warto to sprawdzić! Kiedy rzuciłem picie, pomogło mi uświadomienie sobie, że nawet jeśli wypiję jedno piwo, znów wrócę do codziennego picia! ;)
Przepraszam, kochanie! Chciałabym być tam, żeby cię przytulić i pomóc ci zasnąć w moich ramionach! :wub:
Długo już nie pijesz?