Quote (toyo @ 30 Dec 2012 01:05)
Chłodzenie wodne 2x droższe niż powietrzne, czyli jak przypuszczam 120 zł za Fortisa na procesor i 100 za coś na grafikę to śmiech na sali, a nie dobre chłodzenie. Da się złożyć zestaw za 500-600 zł, cudów nie będzie, ale i tak zmiecie powietrze. Zresztą, co to w ogóle za gadka, każdy głupi wie, że to nie jest sprzęt dla biedaków.
Wodne chłodzenie to nie jest rzecz dla ludzi, którzy na komputerze przeglądają internet ani dla tych, którzy podkręcają i5 2500k do 4 czy nawet 4.5 GHz. To rzecz do mocnych komputerów, do wyścigu, do sportu i zabawy.
Pakujesz mocny procesor, podkręcasz go, grzeje się coraz bardziej, dajesz lepszy radiator, wentylator z milionem obrotów na minutę wyjący jak smok, ale dobijasz do takiego momentu, że musiałbyś wrzucić do obudowy radiator wielkości kaloryfera pokojowego ze śmigłem z Cesny, żeby to schłodzić. I wtedy woda ma sens. Ona też potrzebuje pracujących urządzeń, ale pompka jest cicha, a wentylatory na chłodnicy pracują tylko tak, żeby między żeberkami był jakikolwiek przepływ powietrza. Nie muszą ryczeć tak jak ten, które miałeś na procesorze i grafice, one hałasowały jak startujący Boeing.
koncz wasc wstydu oszczedz, i5 2500k spokojnie do 4 czy nawet 4.5 podkrecic na podstawowym chlodzeniu i bedzie w miare ok, a jak kupisz jakies dobre chlodzenie powietrzem kotre kosztuje polowe ceny dobrego chlodzenia ciecza to temp masz w granicach 30 i cisze.
i do tego nie musisz pierdolic sie z ciecza
jak podkrecasz kompa do wyscigu sportu i zabawy to chlodzisz to cieklym azotem, inaczej nie wiem jak chcesz wygrac "wyscig" w podkrecaniu
ciekawe masz doswiadczenia jezeli mowisz ze chlodzenie powietrzem halasuje jak samolot, co prawda pamietam taki przypadek gdy mialem kompa z marketu 9 lat temu kupionego i wyl strasznie, ale to bylo prawie 10 lat temu...
This post was edited by EustachyMotyka on Dec 29 2012 06:12pm