pragnę polecić wam kolejny serial, może nie perełkę, ale bardzo przyjemny:
Bored to death - opowiada o pisarzu będącym w literackim dołku, który postanawia być prywatnym detektywem. szczerze to na początku nic nie zapowiadało fajnego serialu. sezon 1 ma tylko 9 odcinków z czego może tylko 2 lub 3 trzymają poziom. fakt, jest klimatyczny, fajnie zagrany, ma zabawne dialogi, jednak czegoś mi brakowało. dopiero po dwóch tygodniach od skończenia sezonu 1 zabrałem się za sezon 2. a ten mnie wciągnął niesamowicie, obejrzałem 8 odcinków za jednym zamachem. i muszę powiedzieć, że to jest piękny przykład rozwinięcia ciekawego pomysłu na serial. zagadki, które nasz główny bohater rozwiązuje może i są ciekawe, jednak tworzą one tylko tło dla głównych postaci: pisarza jonathana, rysownika komiksów o supermenie z gigantycznym penisem raya i wiecznie naćpanego redaktora naczelnego tygodnika dla kobiet george'a. a przygody, które razem przeżywają czasem są tak absurdalne i śmieszne, że ze śmiechu potrafią łzy z oczu polecieć. warto wspomnieć o często mocno pokręconych postaciach-zleceniodawcach: profesorze-ćpunie, zakochanym rusku, policjancie lubującym w sado-maso czy chorobliwie zazdrosnej żonie-alkoholiczce. no i plus tony spalonego zielska przez serialowe postacie, ich rozkminy na zajebce: perełki ;D
podsumowując "bored to dead" jest serialem innym niż wszystkie: żartobliwym, inteligentnym, jednak na pewno nie dla wszystkich. na pewno mogę polecić go wszystkim, którzy chcą się zrelaksować przy lekkim, krótkim odcinku inteligentnego serialu i nabitej lufce.
ocena w skali zua to 7+/10This post was edited by zuoozuoo on Jul 19 2011 11:58am