Quote (b0b3k @ Jan 26 2014 10:10pm)
Dzisiejszy bieg, około 14,5km, biegło się ciężko, strasznie dużo śniegu, ale za to białe widoczki rekompensowały wszelakie utrudnienia.

Używałem endomondo bo mój garminek przy takich mrozach ma tendencję do szybkiego umierania. :>
Ja wczoraj też 14.5

chyba się jakoś mentalnie porozumieliśmy. U mnie też masa śniegu, szczególnie na odcinkach polnych.
Quote (Henio17 @ Jan 26 2014 11:26pm)
Poszedlem na trening Orlenu. Ze jest slaba organizacja juz kiedys mowilem. Teraz powiem, ze jest slaba merytoryka, o zgrozo. Poszedlem do grupy sredniozaawansowanej. Pan trener wstepnie mowil, ze przy dzisiejszej pogodzie bedzie luzne rozbieganie. Ale na tym sie niestety skonczylo. Po krotkim starcie, zrobilismy kilka razu ''podbiegi'' skipem A po schodach - ok 10-20 schodkow. Na gorze byl oczywiscie lod i ktos sie przewrocil, kilka osob sie posliznelo, wracalismy truchtem/chodem po sniegu na trawie. To jeszcze ok. Ale pozniej trener zarzadzil sprinty - trening tempowy z przebiezkami i zaznaczyl, zeby w miare ostro biec. Niestety w takiej grupie to po sprincie sie zatrzymywalismy i wracalismy chodem lub truchto-chodem. Szczytem debilizmu byla zabawa, gdzie nas rozstawial chyba z 1min i kazal scigac sie na maxa

Pozniej nastepne sprinty i nagle nadrewalem / zerwalem / naciagnalem miesien dwuglowy uda. Dziekuje, mam do 6 tygodni przerwy, mistrzostwo swiata. Bylo za zimno, zle rozplanowane, zle wytlumaczone. Nie polecam. Caly dzien spedzilem w szpitalu.
Kurde, szkoda że teraz ta kontuzja Ci się trafiła. Ledwo co wyleczyłeś jedną, a tu już druga :/ Inna sprawa, że trenerzy na tych zajęciach chyba jacyś niekompetentni. Skoro na początku mówią, że będzie luźne rozbieganie to tak powinno zostać. Nie powinni nagle zmieniać na podbiegi/sprinty i jakieś gonitwy. W takich warunkach raczej nie powinno się wg. mnie robić takich treningów. Lepsze by były właśnie spokojne wybiegania, żeby budować wytrzymałość.
Może nie będziesz musiał faktycznie pauzować 6 tygodni. Taką mam przynajmniej nadzieję

Quote
Ja juz pierwsza glebe tej zimy mam za soba, kolano troche obolale, ale na szczescie oprocz obitego posladka i kolano nic strasznego wiec wspolczuje.
Dobrze, że śniegu trochę leży

tak to bolałoby bardziej
This post was edited by Bieniol on Jan 27 2014 03:09pm