Quote (trz @ 29 Dec 2012 17:26)
Jak sie kupuje komputer to sie mysli od razu nad cichym chłodzeniem, bo karta graficzna, procesor i zasilacz to najwieksze wyjce. Do procesora najmniejszy problem wymienić chłodzenie i dokupić coś nowego (ja mam SilentiumPC Fortis HE1225+ gigabyte geforce gtx 460+ corsair cx500 i jest bardzo cicho)
Z karta graficzna i zasilaczem bym sie nie bawił, bo nie warto. Sprzedaj te części i kup coś nowego z cichym chłodzeniem. Możesz jeszcze wywalić wszystkie wiatraki w obudowie, ale w konsekwencji albo bedzie trzeba otworzyć obudowe, albo kupić nowa bude z dobra cyrkulacja powietrza np. coolermaster.
Jest jeszcze ostatnia opcja- chłodzenie wodne, skuteczne, trudniejsze w montażu no i nie jest tanie
Przy zasiłce wystarczy wrzucić lepszy wentylator, do tego ew. regulator obrotów i jest spokój. W moim starym Chieftecu wrzuciłem na drugi dzień po kupnie, tj. ze 4-5 lat temu Fandera 120, ustawiłem na sztywno jakieś marne obroty (800-1000 rpm) i śmiga do tej pory, a zasilacz nawet w stresie niewiele się grzeje.
Na 4850 miałem Accelero S1 + 2x Accutake 80 albo 120 mm i było elegancko. Można szkać tego chłodzenia używanego za jakieś małe pieniądze. Standardowe wentylatory potrafią kwiczeć jak świnia, ale ich obroty można było regulować w panelu karty graficznej albo nawet tworzyć własne profile, więc spokojnie możesz wyciszyć je w idle.
Rzeczywiście najlepiej myśleć o chłodzeniu i ciszy w trakcie składania zestawu, bo potem jest przy tym więcej nerwów i pierdolenia się.