Byłem wczoraj na tym nowym
Harrym Potterze 3D.
Poszedłem tam pod przymusem, ktoś szedł pół metra za mną i miał pod płaszczem pistolet wycelowany w moje plecy.
Nie do końca wiedziałem o co tam chodzi, bo to była jakaś druga część, w sensie druga połowa ostatniej części, ale dało się domyślić - Harry miał rozwalić kilka "rzeczy" i w ten sposób kogoś tam zabić. W skrócie więc fabuła jest dość prosta, takie kilkuetapowe "znajdź i zabij" jak w Diablo.
Pamiętam te pierwsze części Harry'ego Pottera - pamiętam, że to były bajki. Tę dało się oglądać i nie chciało mi się spać, no, a przynajmniej do połowy, bo później było kilka nudnych fragmentów.
Scena w czymś, co przypomina dzisiejsze banki na początku filmu - geniusz

Do tego kilka niezłych i klimatycznych fragmentów np. "wyczarowanie" takich fajnych, murowanych rycerzy. Dla mnie przypominał bardziej Władcę Pierścieni niż Harry'ego Pottera.
Lubię raczej poważniejsze kino, a wszelkie fantasy i horrory staram się omijać szerokim łukiem, ale ten Harry Potter dla mnie był po prostu znośny jako film i bardzo dobry pod względem efektów.
This post was edited by toyo on Jul 16 2011 05:08pm