Quote (Mentalista @ 24 Jun 2013 14:56)
Rybnik, do pracy dojeżdżam bocznymi asfaltowymi drogami w dobrym stanie.
Mówicie, że za kafla nie ma szans dorwać nic sensownego?
Za kafla nowego roweru szosowego chyba nie kupisz, ale w używkach sam na pewno znalazłbym coś dla siebie. Zależy tylko jak do tego podejdziesz, bo używanego roweru nie dopasujesz nigdy idealnie pod siebie, musisz wybierać z tego co jest na *** czy w ogłoszeniach. Nie ma dokladnego wybierania rozmiaru, koloru czy czegokolwiek (pomijam osprzet), bo to nie sklep. Na cene też wpłynie mocno to czy rower ma klamkomanetki czy małe "dźwigienki" w staryszych rowerach.
Ja nie chce się rozpisywać, bo nie mam na to za bardzo czasu, wiedzy odnosnie cen, ani nie wiem czego tak naprawde szukasz (Ty chyba zreszta tez nie ;). Musisz sam się tym zainteresować, zobacz forumrowerowe.org i działy typu "co wybrać", sprawdź forumszosowe (nie pamietam koncowki) itp.
Może najlepiej po prostu kup jakikolwiek używany rower za kilkaset zł, byleby był sprawny. Pojezdzisz kilka tygodni, zobaczysz czy Ci się nie znudzi, jak bedziesz chcial go sprzedac to na nim nie stracisz albo stracisz niewiele (duza zaleta używek) i kupisz sobie po sezonie albo w zimie na spokojnie coś lepszego na przyszły rok, chyba, że tańszy rower będzie jeździł dobrze i nie będzie takiej potrzeby. Jak będziesz się za długo zastanawiał to przegapisz wszystkie ciepłe dni

Mieszkałem kiedyś z chłopakiem, który gdzieś w swojej okolicy startował w różnych zawodach na dobrym sprzęcie, ale w Krakowie jakiś totalnie randomowy rower warty może 400 zł i napierdalał na nim codziennie po kilkadziesiąt km - fajnie, że chcesz dobrze wydać pieniądze, ale nie ma co przesadzać, bo jeździć można na każdym sprawnym rowerze.