Quote (gostek987 @ 20 Dec 2009 05:45)
powiedz wiec na jaka opcje glosujesz i dlaczego?
Ok, kurwa, wysile sie. Opcja nr 4. Dlaczego ? Bo to najrozsadniejsze, najbardziej wyposrodkowane wyjscie. Ludzie (mam tutaj na mysli glownie mlodziez) sa zbyt nieodpowiedzialni, nie potrafia myslec o mozliwych konsekwencjach swoich czynow, aby pozwolic na "darmowa aborcje dla wszystkich". Jakis czas temu wrzucalem tutaj artykul o sytuacji, jaka panuje bodajze w GB, gdzie mimo zwiekszenia wydatkow na edukacje seksualna mlodziezy coraz wiecej nastolatek zachodzi w ciaze, po czym oczywiscie ja usuwa. Przytoczone tam bylo kilka przypadkow nastoletnich dziewczyn, ktore dokonywaly aborcji trzeci czy czwarty raz (!!). Aborcja powoli zastapila jakiekolwiek metody antykoncepcji, no bo po co sie martwic o gume czy pamietac o tabletce, skoro mozna bezproblemowo, na koszt podatnikow, wyskrobac. Tak samo, o ile nie gorzej, wygladalaby sytuacja w Polsce, gdyby naszemu spierdolonemu spoleczenstwu zezwolic na darmowa aborcje. Oczywiscie inaczej wyglada sprawa, gdy zachodzi sie w ciaze mimo zastosowania antykoncepcji (i nie mowie tutaj o jakichs pierdolonych kalendarzykach malzenskich czy innych szamanskich metodach rodem ze sredniowiecza, serwowanych przez kosciol), ale trudno mi tutaj zaproponowac jakiekolwiek sensowne rozwiazanie.
Chuj, nie przekazalem w tym poscie nawet jednej dziesiatej z tego, co mam na temat do powiedzenia. Sytuacja z aborcja imo jest zalezna od zbyt wielu czynnikow, by mozna bylo uregulowac to scislymi przepisami. Znaczenie ma tutaj wszystko, zaczynajac od okolicznosci poczecia, poprzez przebieg ciazy i zagrozenia, jakie z niej wynikaja, az po warunki zycia, w jakich przyjdzie zyc nowo narodzonemu dziecku. W kazdym razie, uwazam ze w pewnych przypadkach powinno sie zezwalac na aborcje, ale jestem zdecydowanie przeciwko "darmowemu skrobaniu", i wszelkim spierdolonym feministycznym haselkom typu "to moje cialo, moj plod i mam prawo z nim zrobic, co mi sie zywnie podoba". Uczmy odpowiedzialnosci, zamiast zachecac do olewania konsekwencji podejmowanych decyzji.
Quote (razzercoop @ 19 Dec 2009 19:47)
Najbardziej mnie rozwalają świętojebliwi który mówią, że jak się uprawia seks to trzeba się zabezpieczać itp. id. Jakby wam dziewczyna jakaś pozwoliła to mogę się założyć, że przez tydzień byście z niej nie schodzili. I co wpadniecie - wtedy też będziecie takimi obrońcami moralności? To skoro tak twierdzicie to mówiąc potocznym językiem nie ruchajcie aż do ślubu bo z każdego stosunku może być dzieciak. Wracając do aborcji to powinna być dozwolona ale nie powszechna. Z tego względu, że była by stosowana jako środek antykoncepcyjny. Gwałt, zagrożenie życia, choroba to chyba oczywiste. Powinna być dostępne. To jest indywidualna decyzja każdego. I na każdy taki przypadek powinno się patrzeć indywidualnie. Obrońcy moralności - co byście teraz zrobili jakby wasza panienka/albo Ty (do dziewczyn). Byście wpadli. Bo nie uwierzę, że nie współżylibyście jakby była taka możliwość. Dla mnie płód staje się człowiekiem dopiero po urodzeniu. Wtedy ma swoje imię, swoje nazwisko, PESEL, miejsce swojego urodzenia, staje się częścią społeczeństwa. I dla mnie wtedy staje się człowiekiem.
Kolejny kandydat do natychmiastowej terapii, polegajacej na zaaplikowaniu z duza predkoscia niewielkiej ilosci olowiu prosto do mozgu. I tak btw, co do wyboldowanego - prawik detected.
This post was edited by TheEmbrion on Dec 19 2009 10:22pm