Quote (tournevis @ Oct 13 2015 12:33pm)
Tak, znam genezę marca '68 i jego następstwa - masowe aresztowania protestujących, relegowanie Polaków pochodzenia żydowskiego z uczelni, wojska, administracji (co akurat popieram), fala emigracji żydów na zachód.
To, że Korwin-Mikke, czy tam Ozjasz Goldberg brał udział w protestach i był aresztowany wcale nie świadczy o tym, że jest żydem. Choć w sumie to pierdolę to, czy nim jest czy nie - doceniam jego idee wolnorynkowe, konserwatyzm obyczajowy, przywiązanie do starego ładu świata etc. Nie podoba mi się natomiast sposób, w jaki to wszystko przedstawia społeczeństwu. Tyle.
Całe środowisko Mikko-kolibro-libertarian to inspirowani z zewnątrz dywersanci, mający za zadanie zniszczyć spójność atakowanego narodu, promować egoizm i nieliczenie się z interesem wspólnym – szczególnie – państwem narodowym. Państwo to chcą sprowadzić do roli policjanta pilnującego tylko jednego prawa – prawa bogaczy do własności wszystkiego, łącznie z niewolnikami, dla niepoznaki nazywanymi pracownikami – wyzyskiwany robotnik nie będzie bronił państwa zawłaszczonego przez bandytów-”przedsiębiorców”, którzy go łupią. Tak osłabione państwo nie będzie w stanie bronić interesów narodu – a naród – nie będzie postrzegał własnego państwa inaczej jak pasożyta, broniącego przywilejów garstki posiadaczy.
Opisywane środowiska pseudowolnościowe to w rzeczywistości albo osoby, które się dały złapać na sprytnie wymyślone niby słuszne hasełka, albo – płatni propagandziści, albo zwykłe socjopatyczne, pozbawione empatii i poczucia więzi z narodem łotry. Ofiarą tej lipy łatwo paść, ponieważ zasada działania tych drani polega na tym, że dokonują w miarę trafnych diagnoz sytuacji (i zaczynamy się z nimi zgadzać – tak np. działa Mikke) – po czym – sprzedają swoje recepty – i tu niestety naiwny odbiorca ich “prawd” staje się nieświadomym bojownikiem o własne zniewolenie – i zniewolenie innych. W jaki sposób? Ponieważ te recepty sprowadzają się do takiego ukształtowania stosunków prawno-społeczno-ekonomicznych, by władza ekonomiczna kapitału nad człowiekiem nie była niczym ograniczona. W efekcie – zamożni bandyci staną się panami wyzutych z własności niewolników. Tych, którzy sponsorują popularyzację tej bandyckiej ideologii i wymyślają kolejne sofizmaty można nazywać różnie – NWO, syjonistami, banksterami, jak się chce. Ważne jest by pamiętać o jednym. Efektem realizacji tych szalonych wizji będzie destrukcja więzi społecznych, spójności społecznej (stratyfikacja), antagonizacja narodów – sprowadzonych do roli niewolników kapitału międzynarodowego (i lokalnych kacyków zwanych elitami kompradorskimi) – z ich państwami narodowymi. Państwa narodowe zostaną pozbawione silnego oparcia we własnych narodach. Obywatele-niewolnicy będą w tychże państwach widzieli już tylko narzędzie represji i bandycką organizację cementującą władzę kacyków i chroniącą wyzysk narodu przez obcy kapitał (niestety coraz więcej Polaków tak patrzy na współczesna Polskę – tylko nie rozumieją, dlaczego Polska trafiła tam, gdzie trafiła). Słabe państwa padną łatwo łupem tych drani – tak jak padły Chile, Argentyna, Boliwia i wiele wiele innych.
Gorąco zachęcam do obejrzenia filmów, które pokazują forpocztą jakiego zła jest libertariańsko-neoliberalne bredzenie o “wolności”:
Doktryna szoku,
Argentina’s economic collapse (Memoria del Saqueo) ,
The Take (La Toma),
Współczesne niewolnictwo- lektor (tu – minimum od 35-tej minuty do końca).
https://myslnarodowa. wordpress .com/filmy/
Jak neoliberalny pasożyt niszczy ruch narodowy od środka
Tez konserwatywno-liberalnych nie da się ludziom sprzedawać w czasie kryzysu, bo w tym czasie każdy boi się o swoje zatrudnienie – i o to, czy w razie długotrwałego pozostawania bez pracy będzie mógł liczyć na zasiłek bądź pomoc socjalną (wypłacanie tych świadczeń jak wiadomo jest przyczyną występowania bezrobocia). W czasie kryzysów nasilają się tendencje solidarystyczne, ludzie poszukują w innych zabezpieczenia. To dobry moment na propagowanie idei narodowej, połączonej z takimi postulatami ekonomicznymi, jakie wysuwała Falanga B. Piaseckiego przed wojną.
Środowiska neoliberalne,”neokonserwatywne”, libertariańskie wiedząc, że swojej antyspołecznej agendy „wolnorynkowej” nigdy nie sprzedadzą społeczeństwom, stosują różne metody „sprzedaży wiązanej”. Koronnym przykładem jest „narodowiec” i „patriota” S. Michalkiewicz :
https://jozefbizon. wordpress. com/2011/08/15/radio-maryja-stanislaw-michalkiewicz-a-upr/ +
https://jozefbizon. wordpress. com/2011/08/15/kontrrewolucja-2010-w-wydaniu-kandydata-korwina-mikke/
Wielu młodzieńców poszukujących wartości narodowo-patriotycznych daje się na tą pseudopatriotyczną szopkę „wolnorynkowców” nabierać. W ten sposób zostają oni wprzęgnięci w antynarodowy i antypolski ruch neoliberalny i jego mutacje typu UPR czy „Nowa Prawica”. Ekspansja antynarodowych koncepcji ekonomicznych objęła również niektóre ruchy narodowe – bardziej przez zamącenie w głowach szeregowym członkom niż na poziomie dokumentów programowych, niestety „takie będą ruchy narodowe jak ich młodzieży chowanie”. Narodowego Radykalizmu czy „terceryzmu” nie da się pogodzić z bajędami neoliberalnymi. Konflikt między neoliberalizmem i „prawicą” wszelkiej maści a ideą narodową to konflikt obłędnego egoizmu i dążenia do atomizacji społeczeństwa z solidaryzmem i troską o dobro publiczne. Ten konflikt zostanie rozstrzygnięty jeszcze w trakcie wielkiego kryzysu, który trwa obecnie. Z tego konfliktu zwycięsko może wyjść tylko strona, która nadaje bytowi jednostki ponadegoistyczny wymiar, daje jej misję, łączy ją z resztą społeczeństwa, a nie – pozostawia – na mocy obłędnej doktryny – samej sobie.
Budowanie „wolnego rynku” nie ma najmniejszego sensu, ponieważ mechanizm rynkowy nie działa, o czym w naukach ekonomicznych wiadomo od kilkudziesięciu lat (market failure nie jest stanem wyjątkowym, lecz normą). „Wolny rynek” jest drogą do dobrobytu nielicznych jednostek kosztem narodu, a nie – drogą do dobrobytu narodowego.
Polecam poczytać bardzo ciekawą rozprawę na temat idei wolnego rynku.
https://myslnarodowa. wordpress. com/wolny-rynek-dyskusja/