@Do wszystkich tych, którzy narzekają, że disco-polo jest nieambitne i robi wodę z mózgu - a jakie ma być?
To ma być muzyka rozrywkowa, przy której ludzie z napuchniętymi od wódki twarzami mają się świetnie bawić, a nie dumać nad problematyką świata, której jest pełno w innych gatunkach muzycznych (tak wiem, uogólniam bardzo to).
I chyba lepiej zanurzać się w oparach wódki słuchając "żono moja, serce moje.. ", czy "ore, ore" na weselach/biesiadach, niż np k44 "plus i minus", czy innych mniej lub bardziej depresyjnych nut.
Tak to już się utarło, że na weselach taka muzyka jest obowiązkowa, a przeszkadza chyba tylko tym, którzy mają zbyt spięte poślady podczas takich zabaw lub wypili za mało wódki.

A tym, którym ta muzyka przeszkadza proponuję po prostu opuszczenie tematu, elo

jest nieambitne ale nie chodzi tu nawet o tekst, tylko bity i teksty na poziomie 5 latka, takim samym jak wiekszosc pato polaczkow pijacych namietnie wóde. A na takie wiesniackie wesela swiadomie nie chodze, bo nie bawi mnie taka muzyka/ najebani ludzie. Ale co kto lubi...