Quote (MuFfaS @ Oct 6 2009 03:35pm)
E: To nie jest pizza tylko lasagne!
http://img522.imageshack.us/img522/781/20091006195.jpg
wlasnie kawalek zjadlem :evil:
gdyby ktos chcial przepis to pozwolilem sobie go napisac:
skladniki:
mieso mielone (okolo 60dag)
cebula (ze 3-4 glowki w zaleznosci od wielkosci) pokroic w kostke albo plasterki, jak komu wygodniej
sos do spaghetti (najlepszy lowicza imo - 1 duzy sloik, ewentualnie 1 maly, w zaleznosci jak duza masz blache)
makaron do lasagne (najlepiej lubella, 1 opakowanie spokojnie starczy)
ser zolty (okolo 60dag moze byc gouda) w kawalku, zetrzec na tarce
pomidory (2-3 szt, w zaleznosci od wielkosci blachy) pokroic w plasterki, jak sie komus chce to zdrapac skore, nie bedzie sie przyklejac do ryja
papryka ( 1-1.5 szt) pokroic w kostke
sloiczek koncentratu pomidorowego
przyprawy: oregano, bazylia, ewentualnie jakas gotowa przyprawa do pizzy czy cos w tym stylu (ja mam taka zajebista, ale to mi sasiad z wloch przywiozl w zwyklej torebce bez zadnej naklejki wiec nawet nie wiem co w niej jest)
ofc mozna dodac jeszcze inne skladniki wedle uznania
sposob przygotowania:
1: mieso mielone podsmazyc na patelni rozpierdalajac caly czas jakims mieszadlem (najlepiej jakims drewnianym zeby teflonu nie rozjebac) tak z 5-6 minut na sporym gazie, mozna podlac troche oleju zeby sie nie zjaralo
2: jak mieso juz zmieni kolor na taki szaro sraczkowaty, to dodac cebule i papryke (zostawic troche cebuli zeby na samym koncu posypac po wierzchu) i smazyc az cebula sie zeszkli
3: wlac sos(sosy) dobrze wymieszac na patelni i potrzymac jeszcze ze 2 minuty na gazie (i tak sie pozniej upiecze)
4: wysmarowac blache jakims tłuszczem (najlepiej maslo, nie polecam tranu z nua cuz zarcie moze byc pozniej niezjadliwe)
5: koncentrat pomidorowy wymiezszac z woda (1/4 szklanki koncentratu + 1/2 szklanki wody czyli proporcje 2:1) mozna dodac jeszcze jakies przyprawy co ja zawsze robie
6: wylac przygotowany w pkcie 5 roztwor na blache (tak zeby calosc blachy byla pokryta)
7: wylozyc 1 warstwe makaronu (jako ze bedziemy robili ja w piecu to nie trzeba go wczesniej gotowac) najlepiej tak, zeby makaron nie nakladal sie na siebie (bo moze sie nie dogotowac), oczywko mozna go wczesniej ugotowac jesli chcemy miec pewnosc ze bedzie w 100% mieciutki i ugotowany, ale ja nie lubie zmywac, a zawsze to 1 gar wiecej wiec pierdole
8: wyjebac tak 1/4 tego badziewia, i rozsmarowac rowno po makaronie, nasypac na to tartego sera (1/5 tego co ztarlismy, mozna mniej) i polozyc kolejna warstwe makaronu
9: powtozyc krok 8 jeszcze 3 razy, przy czym na ostatniej warstwie nie kladziemy makaronu, sypiemy za to troche wiecej sera (ale nie caly) i rozkladamy pomidory (jak ktos lubi miec porzadek to jakos tak symetrycznie, a jak ktos chce burdel to moze i wszystkie w 1 miejscu polozyc, jebie mnie to), przysypujemy je resztkami sera (ot dla zabawy) i sypiemy przyprawy (najwazniejsze oregano i bazylia, ja zawsze od serca sypie a co kto lubi to juz chuj mnie obchodzi
10: wpierdalamy to do rozgrzanego piekarnika i pieczemy okolo 40-50 minut w 150-200 stopniach
11: wyjmujemy z blachy kroimy na porcje i wpierdalamy (nua nie musi kroic na porcje)
w przypadku niedociagniec smialo pytac
dzieki może spróbuje zrobić :)