Quote (fafnirek @ Dec 13 2024 04:43am)
Ja to zaraz będę czekał, ale na autobus B) w ogóle moim zdaniem, to jeżeli Jezus istniał, a tak oczywiście mogło być, to nie siedzi gdzieś na chmurce w niebie i wysłuchuje modlitw, tylko jest pewnie gdzieś zreinkarnowany w innym ciele, prawo karnacji nie popuszcza nikomu.
i tu istnieje paradoks bowiem jest powiedziane że "po drugiej stronie" nie istnieje czas. wiec równie dobrze Jezus może być przy tworzeniu wszechświata jak i jego końcu....warto się modlić i być dobrym człowiekiem by nie czuć tak okrutnego strachu przed śmiercią i ogólnie czuć się z sobą dobrze. amen