:blush: właśnie wracam, posiedziałem trochę na saunie i jest git. Z tym alkoholem, to Ci powiem ciężko Iza, człowiek nie czuje się uzależniony do momentu, aż chce to odstawić :~) z ziołem tak nie miałem, zioło zaczęło mi po prostu przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu i rzuciłem od razu z dnia na dzień. Najgorsze są jeszcze do tego fajki.
ja odwrotnie, ale czuje że jak coś mi pomaga, to odstawienie, nawet leki od psychiatry