Ech, to smutne, że nie odczuwam przed tym meczem ŻADNYCH emocji. Pieprzony PZPN, pieprzona polityka pro-kibicowska platformy, pieprzeni łapówkarze, bileciarze i paszportowcy, cholerny Grzenio Lato i cholerny Franz - zabraliście mi miłość do meczów kadry!
A właśnie sobie przypomniałem jak to byłem na Legii na Polska-Anglia w 99', sajgon pod stadionem, genialna atmosfera, oprawa, a do tego nie dali ciała na boisku, smuteczek.