Quote (CoD_id @ Jan 26 2013 01:40am)
to jest wypowiedz, ktora w pewnym sensie popiera legalizacje : p
pewni ludzie nie rozumieją, że zioło i tak jest ogólnodostępne i kupienie go zazwyczaj to góra 10 minut.
problem w tym, że nikt tego nie kontroluje, nie ma sprawdzania jakości, a zazwyczaj jest to zioło czymś skarcone.
kiedyś typ przywoził mojemu ziomkowi czymś spryskaną chujnie, ale i tak wszyscy musieli to brać bo były puchy.
cholerstwo miało coś w sobie, że po tym wychodziły mi takie bolące syfy i to nieraz po kilka, chuj wie co to było, ale paliłem kilka razy i miłe to nie było.
Państwo by miało z tego takie zyski i to podwójne, ponieważ zyskałoby na podatkach takich jak akcyza nakładana na gotowy produkt, podatku od lamp, nawozów, ziemi uprawnej.
Tysiące ludzi zyskało by pracę przy uprawie, pakowaniu, sortowaniu, przycinaniu, sprzedawaniu.
Państwo nie musiałoby już wydawać milionów złotych ( wydano już ponad 90mln złotych,a statystyki policji wzrosły o 1500% w większości to kary za posiadanie do 5 gram! ) na walkę z marihuaną, na sądy, policję, a te środki mogłoby przeznaczyć na walkę z heroiną,opium,crackiem lub szpitale,drogi,dofinansowania dla ubogich ( których nie popieram, bo uważam, że powinno się takim ludziom dać w końcu uczciwą pracę )
Ludzie zaczęli by przyjeżdżać z okolicznych krajów ( turystyka narkotykowa, a jak wiadomo palący mają 'gastro' więc i wszelkiej maści restauracje by zyskały, a więc kolejne wpływy do budżetu )
Moim zdaniem również powinniśmy wykonać amnestię ukaranych za posiadanie do 20 gram, aby odciążyć i tak przepełnione już więzienia, a więc znowu kolejne oszczędności w budżecie.
Pozwolić naukowcom oraz ludziom od przemysłu zająć się konopiami w celu tworzenia leków, lin, papieru( i przestać wycinać do cholery te lasy na brukowce ! )
Teraz co niektórzy rozumieją o co chodzi... ?