Quote (Bieniol @ Nov 3 2013 10:11am)
No widzisz, ja też miałem to zapalenie okostnej. Nakłuwania pewnie się nie podjął, bo nie ma w tym specjalizacji. Laser może też pomoże:) Mam nadzieję, że tak będzie w Twoim przypadku

Mi fizjo napisałem smsa, że jutro mam iść na asfalt spróbować i zobaczyć czy będzie bolało. Tak więc zobaczę jutro jak to wygląda.
ps. Henio, gadaliśmy kiedyś o butach na zimę, kupiłem te Kanadie tr5, wczoraj je wziąłem na próbę, na pola i łąki. Bardzo fajnie mi się w nich biegało, bardzo lekkie jak na takie buty trailowe, miękkie, i bardzo przyczepne. Błoto nie łapie podeszwy, bo one mają taki system który temu zapobiega. Są jednak dość wąskie z przodu, ale ja akurat takie buty preferuje

ja najpewniej kupie sobie jakies trailowe buty, pod warunkiem, ze bede mogl biegac, dzis nie biegalem, bo wzlekalem i deszcz zaczal padac, a mialem skoczyc do lasu. nie wiem jeszcze, gdzie w w-wie jest jakis miekki teren

w decathlonie poprzymierzam jakies trailowe, pojde do jacekbiega.pl i tam zobacze co maja, a najpewniej kupie te Kanadie

jak mi nie bedzie przechodzic, to poszukam fizjo albo rehabilitanta co by mi ponakluwal. laser jest tylko pro forma, bo czys trzeba dzialac. proponowano mi jeszcze masci, ale mi nic przez miesiac nie pomogly, takze z duzo niechecia sprobuje jak tape mi odpadna.
Quote (cOr @ Nov 3 2013 03:43pm)
poszedlem dzis na piatke po bardzo dlugiej przerwie, kondycja w stanie katastrofalnym, po zeslorocznym miesiacu wakacji szlo mi lepiej
nie bede opisywal swoich ostatnich przygod z lekarzami, rentgenami i rehabilitacjami bo szkoda sie uzalac. w kazdym razie bylo tego naprawde sporo
caly nasz temat jeszcze pare miesiecy temu polegal na chwaleniu sie wynikami i rekordami, teraz to jedna wielka sala chorych

zycze wszystkim szybkiego powrotu do biegania - teraz sie zacznie prawdziwy sezon, wiekszosc lansiarzy biegowych (ktorzy nawet na "czesc" nie odpowiedza na ulicy) na pewno nie wyjdzie w deszczu czy sniegu
z swoich ostatnich doswiadczen moge polecic dwie rzeczy ktore zmniejsza bole i kontuzje:
1. basen - naprawde to pomaga jak malo co, plywajcie chociaz 1-2x w tygodniu po 30 min
2. rozciagajcie sie po biegu - chociaz z 10 minut (z naciskiem na PO biegu)
wszystko brzm banalnie ale naprawde pomaga.
Jak ktos chce moge przeslac w PDFie skrypt ktory dostalem od swojego rehabilitanta - pokazuje kilka fajnych cwiczen na prawidlowe rozciaganie (ja osobiscie rozciagalem sie bardzo zle i moglem sobie tylko zaszkodzic)
pozdrawiam ;]
daj ten skrypt, pls

i opisz swoj ''szpital'', bo wbrew pozorom mozna sie tu duzo dowiedziec

a tak btw: jak mam kontuzje, to kazdy mi pozwalal plywac - nie nie pomogala, czasami faktycznie bylo super, ale czasami nasilalem swoje dolegliwosci

no i mialem teorie, ze moze ten moj problem stal sie z powodu nadmiernego rozciagania po treningu

mysle, ze rozciagalem sie dosc prawidlowo, ale zobacze skrypt i ocenie. biegles w tym popularnym biegu na 5km w parku skaryszewskim?