W ten weekend widzialem 3 filmy:
1) Niesciszalni - szwedzka komedia o grupie muzykow-terrorystow. Film momentami nierowny, ale kilka genialnych scen i chocby dla nich warto to obejrzec, nawet w kinie.
2) Inside job - nadrobilem zaleglosci, bo juz dawno powinienem obejrzec ten film. Dokument o kryzysie finansowym. To oczywiste, ze jest to pozycja obowiazkowa dla kazdego.
3) Remember Me - zapewne uwielbiany przez nastolatki melodramat z boskim R-Pattem w roli glownej. Wlasnie lecial na canal + film, ciekawosc zwyciezyla i sie skusilem, ale musze przyznac, ze nie byl to czas zmarnowany. Troche nietypowe zakonczenie, nie wiem czy dobre, po prostu ... dziwne. Chyba mimo wszystko dobre, bo czuje, ze dzieki temu zapamietam ten film na dluzej.