Quote (demontaczki @ 29 Sep 2013 15:39)
b0b3k ładny debiut
opisz jak to wyglądało, a szczególnie 30km+ bo widzę, że widocznie zwolniłeś
Dobra, jestem w domu. Do 25 była siła, po 25km chciałem jak najszybciej wrócić do domu, nie tyle co kondycja ale nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa, wiedziałem że jak się zatrzymam to tylko pogorszę sprawę więc postanowiłem truchtać.
Na każdym punkcie piłem wodę/izotonik jadłem banany.
Wracając do czasu - czas netto 3:43:52 brutto 3:46:15, miejsce Open 2085 w kat m20 - 463.
Teraz moje międzyczasy:
5km 00:27:42 00:24:11
5km 00:27:42 Międzyczasy
10km 00:51:53 00:24:11
15km 01:16:28 00:24:35
20km 01:41:08 00:24:40
21km 01:46:45 00:05:37
25km 02:06:23 00:19:38
30km 02:33:09 00:26:46
35km 03:02:26 00:29:17
40km 03:33:31 00:31:05
Widać że z każdym kilometrem było ciężej, no ewidentnie była to wina braku planu treningowe, niedzielne dłuższe wybiegania robiłem najczęściej 21km, raz tylko zrobiłem 30km.
Moje stopy są w tragicznym stanie, na 30km myślałem że mi paznokieć odleciał, w domu okazało się że mam pęcherzyki z krwią.
Zaraz po biegu, poszedłem do depozytu który znajdował się na -3, przebrałem się, jak wychodziliśmy dostaliśmy jedzenie (zimny makaron z sosem i chyba suszone śliwki? nie wiem czy to były śliwki), no i tyle z dzisiejszego dnia.