Quote (ozizu @ 7 Dec 2010 19:04)
Do sklepu wchodzi facet. Wita go uśmiechnięty sprzedawca:
- Dzień dobry. W czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet sie zastanowił i mówi:
- Rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Chcę kupić rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To prosze przejsc do następnego działu.
Facet poszedł:
- Dzien dobry. Potrzebne mi zimowe rękawiczki.
- Skorzane czy nie?
- Skórzane.
- To prosze podejsc do nastepnego działu.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chce kupic zimowe, skorzane rękawiczki.
- Z klamerka czy bez?
- Z klamerka.
- Prosze podejsc do nastepnego stoiska.
Facet jest juz wkurzony, ale idzie, nic nie mówiąc.
- Poprosze rekawiczki,zimowe, skorzane i z klamerka.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do dzialu na przeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Prosze przestac sie nade mna znecac! Dajcie mi te rekawiczki i pojde sobie!
- Prosze pana, prosze o cierpliwosc, chcemy panu sprzedac dokladnie takie rekawiczki, jakich pan potrzebuje.
Facet idzie dalej.
- Prosze rekawiczki zimowe, skorzane, z klamerka i na rzepy..
- A jaki kolor?
Nagle otwieraja sie drzwi i do sklepu wchodzi facet z sedesem swiezo wyrwanym z podlogi, od ktorego odstaja kawałki glazury. Niesie go na wyciągniętych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam, k***a sedes, a taka glazure! Dupe juz wam wczoraj pokazalem, wiec sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy!
;DDDDDDDDD uśmiałem się 10/10
żeby nie było o/t
This post was edited by aowheadhunter on Dec 7 2010 10:51am