Kurwa, miałem serię jakichś 20-25 winów z kilkoma lostami... (Prawie zbliżyłem się z winami do lose ratio). Odzyskałem wiarę w ludzi i w matchmaking riotu.
Nadszedł czas na serię lostów bez ani jednego wina...

Alistara kupiłem ostatnio, zagrałem nim jakieś 5 gier. Dobry, wkurwiający chuj, jednak potrzeba dobrego teamu...
Renektowi dałem zły build cuz mieli w chuj cc, a ja sobie poleciałem pod burst (niestety morde i garen pod tanka byli chujowi)
A gra tfem to zasługa mojego skilla i teamu.
This post was edited by Vieniu on Mar 14 2011 02:50pm