Quote (SleepNowInThe Fire @ Nov 30 2010 12:30am)
kiedys eto chcial wymusic rzut wolny przy linii bocznej. sedzial byl kilka metrow od niego. eto teatralnie upadl, po czym wstal, popatrzyl na sedziego, wymozdzyl, ze nie ma szans na rzut wolny i zaczal sie bardzo szeroko usmiechac i chowac twarz w dloniach

malo co sie czerwony na twarzy nie zrobil
Quote (RoGh @ Nov 30 2010 03:21am)
I twoja wypowiedz nadal jest pusta jak wydmuszka.
Przypomne ci od czego sie zaczelo: napisalem, ze wole 1:0 po beznadziejnym meczu niz duzo bramek i duzo emocji i piekny futbol.
Dla mnie, jako wieloletniego i aktywnego kibica Barcy ( na ile oczywiscie sie da, takze w formie kibicowania na Camp Nou i na wyjazdach ), Gran Derbi to swieta wojna, gdzie trzeba zostawic pluca i serce i zgarnac z boiska 3 punkty. Reszta nie ma znaczenia. Piekny futbol, emocje i bramki moga padac w starciach z bilbao i innymi villarealami czy w LM. W Gran Derbi maja byc 3 punkty, bo w historii to one beda najwazniejsze, a nie to, kto byl bardziej joga bonito. Barce mam do ogladania co tydzien przez wiekszosc roku i wtedy moge sie nasycic ich gra, ktora w ostatnich latach jest faktycznie porywajaca, ale w drugiej polowie lat 90-tych tez ich ogladalem na okraglo, a tak pieknie nie zawsze bylo.
A ty wbijasz do tematu, nabijasz sie, ze ktos chce aby mecz sie skonczyl 1:0 dla Barcy, ze przeciez ma byc pieknie, a jak juz bylo pieknie, to nalezy teraz ponaigrywac sie ze wszystkich, ktorzy odmiennie ode mnie postrzegaja futbol, albo, o zgrozo, kibicuja innym druzynom, np. manu, a w najgorszym wypadku realowi.
Ogarnij sie i albo zacznij pisac z sensem i moze troche bardziej merytorycznie, albo bedziesz postrzegany za kolejnego forumowego clowna.
1. zaczelo sie od tego, ze za duzo bierzesz do siebie i za duzo myslisz
2. sciana textu

same here m8

3. jako wielki fan barcelony winienes wiedziec w jakim gazie jest obecnie ta druzyna, i ze real ma sznase na dobry wynik tylko przy pomocy opcji mur-beton. jako wielki znawca futbolu, to ze barcelona pokona wyraznie real i bedzie lepsza winienes wiedziec. wiec nie p* o jakims 1-0 (juz rozumiesz o co mi chodzi...?)
4. moja ''zloscliwosc'' byla skierowana w kierunku ''systemu'', nie konkretnych osob
5. nie mam nic do Ciebie konkretnie, pozwolilem sobie na uszczypliwe uwagi do ''znawcow tutejszego topicu". chyba tylko Ty odebrales to personalnie. i chyba tylko Ty bys mnie widzial w roli clowna na tym forum (zrozumiec nie moge, moze chociaz clowna tego topicu predzej...

, do czego i tak jednak daleko...), nie mowiac, jak Cie inni by postrzegali.