Quote (cOr @ Aug 17 2010 03:49pm)
skonczylem wlasnie trylogie husycka
btw CoD_id - naprawde dziwie sie, ze tak sie wzbraniasz przed sapkowskim. troche ksiazek fantasy juz przeczytalem (nie jakos szczegolnei duzo ale i tak troche bylo) i jak dla mnie gniecie wszystkich. do tego mi osobiscie lepiej sie czyta polskich autorow bo tlumaczenie nigdy w 100% nie odda poukrywanych smaczkow jezykowych
i powaznie chlopie przeczytaj chociaz pierwsza czesc wiedzmina - gwarantuje ze zmiensiz zdanie. porownywanie jego popularnosci do zmierzchu itd jest troche nietrafne
dla mnie wiedzmin w fantasy jest jak godfather w filmach gansterskich czy bob dylan w folku/bluesie ;]]
btw ja sie osobiscie zasugerowalem opiniami, ktore tu zamieszczacie i w najblizszej przyszlosci planuje poczytac martina. przeraza mnie tylko cena ale to sie jakos ogarnie raczej
Chyba siegnie za niedlugo po Sapka. Irytuje mnie tylko fakt jakim jest cena i jakos wydanai, bo nie oszukjmy sie - te empikowskie bodajze z fabryki słów kosztują ~37zl each, a wydanie jest strasznie biedne i ksiazki chude.
Co do Martina - cena jest jako tako usprawiedliwiona dlugosciami książek, całość wychodzi ~220 zł, a łacznie będzie ~3500 stron, czyli tak jakby 10 mniejszych książek : )
Co do Hobb - Złotoskóry jest słabszy od Skrytobójcy, ale sentyment do Bastarda zostaje, no i prawdziwy HAPPY END mamy w koncu.