
Pod płaszczykiem ustawy antytrrorystycznej PiS wprowadzi możliwość pełnej inwigilacji sieci. Czy lud się zmobilizuje, tak jak w sprawie ACTA – to się okaże.
plan dopuszczenia do pełnej inwigilacji internetu przez służby specjalne.
Możliwość taką dawać ma im przygotowywana przez szefa MSW Mariusza Błaszczaka i koordynatora służb Mariusza Kamińskiego ustawa antyterrorystyczna. ustawa przewidywać ma m.in. kontrolę korespondencji mailowej (a ponadto zakaz demonstracji). Naturalnie to służby (a w praktyce ich polityczni dysponenci) oceniałyby poziom zagrożenia terroryzmem, a więc i decydowałyby o zakresie inwigilacji. W praktyce pozwalałoby to im kontrolować obywateli i zbierać na nich tzw. haki. Znamienne ma być i to, że jeszcze niedawno szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch przekonywał, że Polski terroryzm praktycznie nie dotyczy.