No, mamy najbardziej oryginalną wypowiedź sezonu. A raczej dekady. Może nawet - najbardziej oryginalną wypowiedź w historii polskiej piłki. Uwaga (ale teraz to naprawdę - uwaga!), cytujemy portal sportowefakty.pl:
Po końcowym gwizdku Wróbel był pierwszym zawodnikiem GKS-u, który wyszedł z szatni do autobusu. Portal SportoweFakty.pl zapytał go o wrażenia po porażce poniesionej w tak nieprawdopodobnych okolicznościach.
- Może pan zacytować niecenzuralne słowa? - upewnił się Wróbel, a po uzyskaniu twierdzącej odpowiedzi, uzupełnił: - Proszę powiedzieć, że ja się czuję, jak dziwka wydymana po jakimś gang bangu. To są moje słowa.
Nie wiemy, czy dla Wróbla koniec tego meczu był jak bukkake, ale niewykluczone. W każdym razie pewne jest jedno - Tomek zapewnił sobie miejsce w komentarzach na długie miesiące, a także zawstydził poczciwego, ale jednak bardzo prostego ("jesteśmy kurwa beznadziejni") Grzegorza Skwarę.
HAHAHAHAHA